Sygnatura
III OSK 2727/21
III OSK 2727/21 - Wyrok NSA z 2021-01-19
Wynik
Oddalono skargę kasacyjną
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 19 stycznia 2021
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Małgorzata Borowiec Sędzia del. WSA Dariusz Chaciński po rozpoznaniu w dniu 19 stycznia 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M.W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 30 stycznia 2020 r. sygn. akt II SA/Sz 831/19 w sprawie ze skargi M.W. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie z dnia [...] czerwca 2019 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od M.W. na rzecz Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 30 stycznia 2020 r., sygn. akt II SA/Sz 831/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę M.W. (dalej: skarżący) na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie z dnia [...] czerwca 2019 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że orzeczeniem z dnia [...] czerwca 2019 r., wydanym na podstawie art. 133 ust. 8 pkt 1 i art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji (Dz. U. z 2019 r., poz. 161 ze zm.), Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie (dalej zwany: "organem odwoławczym", "organem II instancji") utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w Szczecinie (dalej zwany: "organem I instancji") z dnia [...] kwietnia 2019 r., nr [...] o uznaniu skarżącego winnym popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzenia kary nagany z powodu naruszenia dyscypliny służbowej, w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. W uzasadnieniu orzeczenia organ odwoławczy w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazał, że w dniu 30 kwietnia 2019 r. organ I instancji wydał ww. orzeczenie, w którym uznał funkcjonariusza winnym tego, że w dniu [...] grudnia 2018 r. w [...] przy ul. [...], będąc zobowiązanym na podstawie art. 27 ust. 1 ustawy o Policji do pilnego przestrzegania prawa, w tym Prawa o ruchu drogowym, podczas wykonywania obowiązków służbowych, kierując radiowozem marki [...] nr rej. [...], niewłaściwie wykonywał obowiązki służbowe w ten sposób, że zbliżając się do wyznaczonego przejścia dla pieszych, wbrew postanowieniom art. 26 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym nie ustąpił pierwszeństwa pieszej, która znajdowała się na nim i potrącił ją, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. Obwiniony, reprezentowany przez pełnomocnika, odwołał się od wyżej wskazanego orzeczenia organu I instancji wnosząc o uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia i uniewinnienie, bądź umorzenie postępowania lub odstąpienie od ukarania. Organ odwoławczy przedstawił ustalenia stanu faktycznego dokonane przez organ I instancji. W dniu 13 grudnia 2018 r. obwiniony kierujący samochodem marki [...] nr rej. [...] jadąc ul. [...] i, na wyznaczonym przejściu dla pieszych potrącił pieszą O.S., która przechodziła przez jezdnię z prawej na lewą stronę. W wyniku zdarzenia piesza doznała obrażeń lewej nogi i głowy (chwilowa utrata przytomności) oraz została przetransportowana do szpitala. Organ powołał się w swych ustaleniach na notatkę urzędową st. sierż. R.D. z dnia [...] grudnia 2018 r. oraz jego zeznania złożone w Prokuraturze Rejonowej Szczecin [...], zeznania asp. T.K. złożone w toku postępowania dyscyplinarnego, który w dniu [...] grudnia 2018 r. pełnił służbę wspólnie z obwinionym oraz zeznania tego świadka złożone w Prokuraturze Rejonowej Szczecin [...], zeznania poszkodowanej O.S., zeznania świadka I.P., zeznania świadka sierż. S.P.. Przesłuchany jako obwiniony skarżący nie przyznał się do winy. Wyjaśnił, że widział jak osoba wtargnęła mu na jezdnię i nie był w stanie zareagować mimo zachowania należytej ostrożności. Stwierdził także, że nie rozumie jakiego deliktu dyscyplinarnego miałby się dopuścić, gdyż w tym czasie żadnej czynności służbowej nie wykonywał. Samochodem służbowym przemieszczał się z jednego miejsca, w którym wykonywał czynności służbowe, do drugiego, gdzie również miał wykonywać czynności służbowe. W trakcie poruszania się pojazdem służbowym nie korzystał ze swojego telefonu komórkowego. Po zdarzeniu zapytał kolegę, czy widział jak dziewczyna wchodzi na pasy, jednak ten odpowiedział, że patrzył wówczas w swój telefon i nie widział jej. Obwiniony wyjaśnił także, że pełnił służbę w godz. 14.00 - 22.00 i wówczas jechali na przeszukanie mieszkania. Nie zapamiętał z jaką prędkością jechał, ale była to mała prędkość, gdyż na poprzednim przejściu dla pieszych przepuścił grupę osób, a oba przejścia dla pieszych są w odległości około 150 m. Ponadto jechał wolno, ponieważ wiadome jest mu, że w tym rejonie ruch pieszych ma wysokie natężenie. Do akt postępowania dyscyplinarnego załączono także karty informacyjne z Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 [...] grudnia 2018 r. i 2 lutego 2019 r. Wskazano w nich, że do szpitala przyjęto w trybie ostrodyżurowym [...] - letnią O.S., potrąconą przez samochód osobowy, z rozpoznaniem wstrząśnienia mózgu, powierzchownego urazu głowy, urazu stawu kolanowego i podudzia lewego. Podczas hospitalizacji stan dziecka uległ stopniowej poprawie. Poszkodowana była konsultowana ortopedycznie i stwierdzono znaczną niestabilność stawu kolanowego oraz założono szynę gipsową. Wypisano ją do domu w stanie ogólnym i miejscowym dobrym, z zaleceniami ograniczenia aktywności fizycznej przez 1 miesiąc, utrzymania unieruchomienia, kontroli w Poradni Ortopedycznej 20 grudnia 2018 r. W toku postępowania dyscyplinarnego uzyskano także opinię z dnia 4 marca 2019 r. biegłego sądowego w dziedzinie techniczno-kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej. Wynika z niej, że dokonano badania pojazdu marki [...] nr rej. [...]. W trakcie badania biegły stwierdził, że prawy reflektor został wyłamany w wyniku wypadku, jednak nie stwierdził istnienia wad i usterek układów badanego pojazdu. W związku z tym stwierdził, że pojazd przed wypadkiem w dniu [...] grudnia 2018 r. był sprawny technicznie, co gwarantowało kierującemu możliwość bezpiecznej jazdy. W pojeździe uszkodzeniu uległ zderzak przedni z prawej strony, na samochodzie widoczne były przetarcia kurzu, pokrywa komory silnika z prawej strony posiadała wgniecenie do wnętrza pojazdu, szyba czołowa była pęknięta z prawej strony. Do akt przedmiotowej sprawy załączono również opinię sądowo - lekarską z dnia 22 lutego 2019 r., z której wynika, że poszkodowana w dniu [...] grudnia 2018 r. doznała urazu kolana lewego skutkującego uszkodzeniem trzonu łąkotki przyśrodkowej i więzadła pobocznego przyśrodkowego lewego stawu kolanowego, a wtórnie, tj. już po upadku także urazu głowy skutkującego sińcem okolicy czołowej i krwiakiem powłok miękkich w okolicy potylicznej z krótkotrwałą utratą świadomości, ale bez późniejszych odchyleń neurologicznych i bez obrażeń kostnych w obrębie czaszki i twarzoczaszki. Obrażenia kolana lewego wymagały leczenia operacyjnego i zabieg wykonano w dniu 31 stycznia 2019 r. w warunkach Kliniki Ortopedycznej PUM. W wyniku doznanych w krytycznym wypadku obrażeń ciała świadka doszło do naruszenia funkcji kończyny dolnej lewej i rozstroju zdrowia na okres przekraczający dni 7 w rozumieniu art. 157 § 1 k.k. Organ wskazał na ustalenia wynikające ze zdjęć wykonanych w miejscu, w którym doszło do potrącenia pojazdem służbowym, w tym szczegółowy opis znajdujących się tam znaków drogowych. Dalej organ odwoławczy wskazał na art. 2 pkt 17 i 22, art. 4, art. 13 ust. 1, art. 19 ust. 1, art. 26 ust. 1, art. 30 ustawy Prawo o ruchu drogowym i § 47 ust. 3 i 4, § 88 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Powołał się na nałożony na kierującego pojazdem, który zbliża się do przejścia dla pieszych, obowiązek szczególnej ostrożności, który powinien być postrzegany jako konieczność zwiększenia uwagi nie tylko co do zachowania pieszych znajdujących się przed przejściem dla pieszych lub w jego najbliższej okolicy, ale także w odniesieniu do innych uczestników ruchu drogowego, których zachowania mogą w sposób istotny wpłynąć na podjęcie przez pieszych zachowań sprzecznych z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Według organu, poszkodowana została potrącona przez pojazd kierowany przez obwinionego na prawidłowo oznakowanym przejściu dla pieszych i przejeździe dla rowerów, o czym świadczą zdjęcia z miejsca zdarzenia i szkic miejsca zdarzenia drogowego. Jak wyjaśnił sam obwiniony, wiadomym mu było, że w tej okolicy jest ruch pieszych o wysokim natężeniu. W tamtym czasie był duży ruch uliczny, a ponadto było już ciemno, jednak jezdnię oświetlały latarnie (wyjaśnienia obwinionego oraz zeznania jadącego z nim policjanta i policjantów obsługujących zdarzenie). Panujące wówczas warunki pogodowe mogły wpływać na ograniczenie widoczności. W związku z tym obwiniony kierując pojazdem powinien zachować szczególną ostrożność. Na marginesie organ stwierdził, że nie sposób zgodzić się ze stwierdzeniami asp. T.K., zawartymi w protokołach jego przesłuchania w charakterze świadka oraz zarzutami zawartymi w odwołaniu od orzeczenia dyscyplinarnego, jakoby latarnia oraz znak oznaczający przejście dla pieszych "zabierają" widoczność kierowcy tego co dzieje się na przejściu/przejeździe. Podyktowane jest to faktem, że świadek nie obserwował przedpola jazdy samochodu, gdyż jak sam zeznał w tym czasie zajęty był obsługą telefonu, a potrącenie pieszej było dla niego zaskoczeniem. Nadto latarnia, o której wspomina ten policjant oraz znak D-6b z dodatkowym odblaskiem umieszczone są przed znakami poziomymi oznaczającymi przejście/przejazd w odległości (pomiędzy znakiem D-6b i latarnią) umożliwiającej przejazd samochodom wyjeżdżającym z parkingu usytuowanego za chodnikiem. Zatem nie sposób przyjąć, że słup latarni i znak drogowy znacząco ograniczają widoczność przejścia/przejazdu i utrudniają kierowcy zorientowanie się, w szczególności przy niewielkiej prędkości, co dzieje się przed przejściem/przejazdem. Według organu, niewątpliwie ciemne ubranie poszkodowanej oraz warunki pogodowe mogły przyczynić się do tego, że była ona mniej widoczna, a obwiniony nie zauważył jej, kiedy rozpoczęła poruszanie się po ulicy na przejściu do tego przeznaczonym. Nie zwalniało to jednak obwinionego jako kierowcy z odpowiedzialności za niezachowanie należytej ostrożności w okolicach przejścia dla pieszych i przejazdu dla rowerzystów. Ślady na pojeździe powstałe w wyniku uderzenia pieszej samochodem prowadzonym przez obwinionego, tj. uszkodzenia zderzaka przedniego z prawej strony, widoczne przetarcia kurzu, wgniecenie pokrywy komory silnika z prawej strony, pęknięta szyba czołowa z prawej strony (protokół oględzin pojazdu), a także fakt, że samochód jechał bliżej osi jezdni (zdjęcia) oraz po uderzeniu piesza znalazła się na ulicy przed samochodem na wysokości oświetlonego przystanku autobusowego (zeznania I.P.) świadczą o tym, że poszkodowana w czasie uderzenia przez samochód znajdowała się już przed nim, na ulicy. Nadto organ odwoławczy zauważył, że odwołujący się zarzucił organowi brak wiadomości specjalnych w zakresie rekonstrukcji wypadków i odebrał możliwość oceny zgromadzonego materiału dowodowego, podczas gdy sam podjął się interpretacji zdarzeń wskazując, że ślady potwierdzają, że piesza wtargnęła na jezdnię, bowiem cyt. "do uderzenia doszło na wysokości reflektora, prawym nadkolem przednim. W konsekwencji należy przyjąć, że pokrzywdzona mogła zrobić co najwyżej jeden krok na jezdnię i pojawiła się nagle, przed pojazdem, wychodząc zza przeszkody (znaków drogowych i infrastruktury drogowej) uniemożliwiającej jej zauważenie, pomimo zachowania szczególnej ostrożności przez obwinionego". Zdaniem organu, wyżej podane wskazania sugerują, jakoby piesza miała wejść na bok pojazdu na prawe nadkole przednie, podczas gdy z protokołu oględzin pojazdu wynika, że pęknięciu uległ zderzak przedni z prawej strony, a nie uszkodzone zostało nadkole pojazdu. Ponadto samochód był poddany badaniu przez biegłego sądowego, który w opinii wykazał wyłamany na skutek wypadku prawy reflektor. Organ nie przychylił się również do stanowiska odwołania, że piesza pojawiła się nagle wychodząc zza przeszkody (znaków drogowych i infrastruktury drogowej), bowiem znak drogowy oznaczony dodatkowo odblaskiem i lampą stoją w znacznej odległości od siebie i nie zasłaniają kierowcy widoku na chodnik przed przejściem/przejazdem oraz samego przejścia/przejazdu. Jak zwrócił uwagę organ, obwiniony i jego pełnomocnik w toku postępowania skorzystali z prawa do składania wniosków o uzupełnienie akt postępowania (wniosek z dnia 18 marca 2019 r. o przeprowadzenie uzupełniającego przesłuchania obwinionego), jednak nie wnosili o rozszerzenie opinii biegłego sądowego w dziedzinie techniczno-kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej, pomimo zapoznania się z nią. Organ odwoławczy uznał, że bez znaczenia dla przedmiotowej sprawy pozostaje to, czy poszkodowana miała słuchawki w uszach i słuchała muzyki, bowiem przyjęcie, że mogłoby to wpływać na przebieg zdarzenia prowadziłoby w następstwie do absurdalnych wniosków, że w ruchu drogowym należałoby ograniczyć uczestnictwo osób głuchych i niedosłyszących. Również należy podkreślić, że Prawo o ruchu drogowym nie zabrania poruszania się pieszym ze słuchawkami na uszach, czy telefonem w ręku. Nadto wbrew sugestiom pełnomocnika obwinionego nie sposób przyjąć, że poszkodowana w czasie przekraczania jezdni posługiwała się telefonem komórkowym. Jak wynika bowiem z jej zeznań, telefon w czasie zdarzenia znajdował się w kieszeni kurtki i nie uległ uszkodzeniu, a pracownicy pogotowia mieli kontaktować się przy jego pomocy z jej matką. Również świadkowie, którzy znajdowali się przy poszkodowanej, kiedy leżała na jezdni nie potwierdzają, aby widzieli leżący tam telefon, a jedynie kabelki wystające spod kaptura (zeznania I.P. i asp. T.K.). Zdaniem organu II instancji, organ I instancji orzekając w przedmiotowej sprawie nie naruszył art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji, poprzez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz wybiórczą ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Organ nie zgodził się ze stanowiskiem obwinionego i jego pełnomocnika, iż nie doszło do naruszenia przez niego dyscypliny służbowej w sposób określony w zarzucie. Organ odwoławczy wskazał na treść roty ślubowania policjanta (art. 27 ust. 1 ustawy o Policji) oraz charakter i przeznaczenie formacji Policji (art. 1 ust. 1 ustawy o Policji). Szczególna rola i zhierarchizowana struktura Policji wymaga od funkcjonariuszy szczególnej dyscypliny, a także bezwzględnego przestrzegania prawa oraz innych norm i zasad obowiązujących w życiu społecznym. Przeciwdziałanie ich odmiennym zachowaniom ma stanowić fundament zaufania do Policji w opinii publicznej zwłaszcza, że wiele przyznanych tej formacji prerogatyw łączy się z ingerencją w sferę wolności i praw obywatelskich. Funkcjonariusz podejmujący służbę w Policji - jednej z instytucji państwa powołanej do ochrony porządku prawnego - obowiązany jest nie tylko do wykonywania ścisłych rozkazów w czasie podejmowanych zadań służbowych, ale także jest odpowiedzialny względem ogólnie przyjętych zasad etyczno-moralnych, a szczególnie uczciwości, świadomego działania i jego konsekwencji w służbie i poza nią. Podniósł brzmienie art. 25 ust. 1 ustawy o Policji. Organ odwoławczy nie podzielił stanowiska obwinionego, że organ I instancji błędnie przyjął, iż art. 27 ust. 1 ustawy o Policji zawiera normę prawną nakazującą określone zachowanie. Treść roty ślubowania wskazuje na konieczność pilnego przestrzegania prawa, co oznacza konieczność takiego postępowania przez funkcjonariusza Policji w toku służby i w życiu prywatnym, aby nie dochodziło do naruszeń prawa nie tylko tego konkretnie skierowanego do policjanta, ale także prawa powszechnie obowiązującego. Wykonywanie zawodu policjanta wiąże się bowiem z wieloma obowiązkami i ograniczeniami, a także koniecznością poddania się szczególnej dyscyplinie, co wyjaśniono powyżej. Nadto obwiniony wstępując do służby w Policji, składając ślubowanie i zobowiązując się m.in. do pilnego przestrzegania prawa oraz przestrzegania dyscypliny służbowej musiał zaakceptować interesy i cele formacji, a także szczególne wymagania w zakresie dyscypliny służbowej. Organ nie podzielił też zarzutu, że obwiniony w dniu [...] grudnia 2018 r. nie podejmował czynności służbowych. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego we wskazanym dniu obwiniony pełnił służbę wraz z asp. T.K. w godz. 14.00 - 22.00, natomiast samochód marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] był nieoznakowanym radiowozem Policji. Jak wynika z wyjaśnień obwinionego oraz zeznań asp. T.K., tego dnia wykonywali czynności służbowe. Wskazywanie, że przemieszczanie się radiowozem nie stanowiło wykonywania przez obwinionego czynności służbowych organ uznał za błędne. W ocenie organu odwoławczego, słuszne było uznanie przez organ I instancji, że należy wymierzyć obwinionemu karę dyscyplinarną, nie zaś korzystać z innych, nierepresyjnych środków oddziaływania, przewidzianych w przepisach rozdziału 10 ustawy o Policji, np. możliwości uznania winy policjanta i odstąpienia od jego ukarania (art. 135j ust. 5). Jak wskazał organ II instancji, rozpatrując przedmiotową sprawę wzięto pod uwagę ustalony przebieg zdarzenia, rangę przewinienia dyscyplinarnego i jego negatywne skutki, a także fakt nie przyznania się obwinionego do winy i negowanie jakoby prowadząc radiowóz nie wykonywał czynności służbowych. Uwzględniono przy tym okoliczność łagodzącą w postaci nieumyślnego dopuszczenia się przewinienia oraz dotychczasowy poprawny przebieg jego służby. Na podstawie tych okoliczności organ odwoławczy uznał, że wymierzona obwinionemu najmniej surowa kara dyscyplinarna, tj. nagana jest adekwatna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego. Nagana ma bowiem odnieść właściwy skutek wychowawczy, skłonić obwinionego do refleksji nad postrzeganiem wykonywania przez niego czynności służbowych, a w szczególności zintensyfikowania jego uwagi na tych czynnościach i racjonalności ich oceny oraz wdrożyć do przestrzegania dyscypliny służbowej w przyszłości. Skarżący, reprezentowany przez pełnomocnika, wystąpił do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie ze skargą na ww. orzeczenie organu odwoławczego z dnia [...] czerwca 2019 r., wnosząc o uchylenie jego w całości oraz poprzedzającego orzeczenia organu I instancji z dnia [...] kwietnia 2019 r. W odpowiedzi na skargę organ, reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniósł o jej oddalenie. Sąd I instancji uznał, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności Sąd I instancji wskazał, że zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Stosownie do art. 132 ust. 2 ww. ustawy, naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Naruszeniem dyscypliny służbowej jest m.in. zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy (art. 132 ust. 3 pkt 2 ww. ustawy). Następnie Sąd zauważył, że istota sporu odnosi się do tego, czy doszło do popełnienia przez funkcjonariusza podczas wykonywania czynności służbowych wykroczenia drogowego i czy stan ten wyczerpuje znamiona deliktu dyscyplinarnego. W ocenie Sądu, materiał dowodowy sprawy został zebrany w sposób prawidłowy i wyczerpująco oceniony. Niesporne jest, że w dniu [...] grudnia 2018 r. w [...] przy ul. [...] doszło do potrącenia pieszej na przejściu dla pieszych, pojazdem służbowym nieoznakowanym, prowadzonym przez skarżącego. W tym czasie skarżący pełnił służbę, przemieszczał się do miejsca wykonywania czynności służbowych. W związku ze zdarzeniem przesłuchano: policjanta, który w ww. momencie znajdował się w pojeździe, policjantów, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, osobę jadącą w ww. czasie autobusem, poszkodowaną w wyniku potrącenia oraz skarżącego jako obwinionego. Organ wykorzystał też materiał z przesłuchania świadków w postępowaniu prowadzonym przez Prokuratora Rejonowego Szczecin [...]. Do akt postępowania dołączono karty szpitalne osoby, która została poszkodowana w zdarzeniu drogowym. U osoby tej stwierdzono wstrząśnienie mózgu, powierzchowny uraz głowy, uraz stawu kolanowego, założono jej szynę gipsową. Poszkodowaną zaliczono do leczenia operacyjnego. Wykonano zabieg artroskopii. Do akt postępowania dyscyplinarnego załączono opinię sądowo-lekarską, z której wynika, że poszkodowana w ww. zdarzeniu drogowym doznała urazu kolana lewego skutkującego uszkodzeniem trzonu łąkotki przyśrodkowej i więzadła pobocznego przyśrodkowego lewego stawu kolanowego, a wtórnie po upadku także urazu głowy, skutkującego sińcem okolicy czołowej i krwiakiem powłok miękkich w okolicy potylicznej z krótkotrwałą utratą świadomości, ale bez późniejszych odchyleń neurologicznych i bez obrażeń kostnych w obrębie czaszki i twarzoczaszki. Obrażenia kolana lewego wymagały leczenia operacyjnego i zabieg wykonano w warunkach klinicznych. W wyniku doznanych obrażeń w zdarzeniu drogowym doszło u poszkodowanej do rozstroju zdrowia na okres przekraczający 7 dni. Organ dyscyplinarny uzyskał opinię biegłego sądowego w dziedzinie techniczno-kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej. Biegły stwierdził, że prawy reflektor został wyłamany w wyniku wypadku, uszkodzeniu uległ zderzak z prawej strony, na samochodzie były widoczne ślady przetarcia kurzu, pokrywa komory silnika z prawej strony posiadała wgniecenie do wnętrza pojazdu, szyba czołowa była pęknięta z prawej strony. Biegły nie stwierdził istnienia wad i usterek układów badanego pojazdu. Stwierdził, że pojazd był sprawny technicznie co gwarantowało kierującemu możliwość bezpiecznej jazdy. Wykonano materiał zdjęciowy w miejscu, w którym doszło do potrącenia. Jest ono oznakowane znakiem drogowym D-6b – przejście dla pieszych i przejazd rowerzystów. Jak ustalił organ, poniżej znaku, na słupie na wysokości pieszego zamontowano dodatkowy element odblaskowy, tj. tabliczkę z niebiesko-białymi pasami. Na jezdni umieszczono znaki poziome P-10 (przejście dla pieszych oraz P-11 (przejazd dla rowerzystów), a także P-14 (linia warunkowego zatrzymania złożona z prostokątów), która wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu przed przejściem dla pieszych. Wykonano też szkic z miejsca zdarzenia. W ocenie Sądu, organ wyprowadził prawidłowe wnioski, że zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje na potrącenie poszkodowanej, przez skarżącego pojazdem służbowym, na prawidłowo oznaczonym przejściu dla pieszych, z winy skarżącego. Sąd podał, iż skarżący zarzucił, że organy nie przeprowadziły dowodu z opinii biegłego z zakresu przeprowadzenia rekonstrukcji zdarzenia, co doprowadziło do niejednoznacznego określenia stanu faktycznego i zrzucenia całej odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie na skarżącego. Skarżący uważa też, że organy obu instancji błędnie przyjęły, że uszkodzenia pojazdu świadczą o tym, że poszkodowana znajdowała się przed pojazdem, a więc na jezdni. Sąd powyższych argumentów nie podzielił. Podnoszone zarzuty naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., wykluczają ustalenia organu dokonane w całokształcie materiału dowodowego sprawy. Analiza stanu faktycznego sprawy została przez organ dokonana z poszanowaniem zasady swobodnej oceny dowodów. W ramach ustalenia czy sporna okoliczność potrącenia na przejściu dla pieszych, w sposób zawiniony przez skarżącego, została udowodniona organ uwzględnił również zarzuty skarżącego, że do zdarzenia doszło w warunkach natężenia ruchu we skazanym miejscu, porę dnia (po zmroku), panujące warunki pogodowe oraz okoliczności prowadzenia pojazdu i ograniczonej widoczności przejścia, w tym, że piesza była ubrana na ciemno z kapturem i korzystała ze słuchawek. Wobec zarzutu, iż organy nie przeprowadziły wnioskowanego przez skarżącego dowodu z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, Sąd wyjaśnił, że organ nie miał obowiązku poszukiwania dodatkowych dowodów, skoro zebrał już wyczerpujący materiał dowodowy, pozwalający na wydanie rozstrzygnięcia. Skarżący odwołuje się do zasad logiki i doświadczenia życiowego co prowadzić ma do ustalenia, że pokrzywdzona wtargnęła na przejście dla pieszych. Należy uwzględnić, że organ dysponował opinią biegłego sądowego w dziedzinie techniczno-kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej, której wynik przedstawił w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Organ powołał się też na zeznania poszkodowanej, skarżącego oraz świadków oraz dokumentację zdjęciową z miejsca zdarzenia. Organ odwoławczy w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia w szczegółowy sposób odniósł się do materiału dowodowego zebranego przez organ I instancji oraz przedstawił jego ocenę w świetle możliwości zastosowania podstaw materialnoprawnych rozstrzygnięcia, co oznacza, że wbrew wywodom skargi organ ten nie naruszył w sprawie art. 15 k.p.a. Zarzuty skargi sprowadzają się do gołosłownej polemiki z ustaleniami organu dyscyplinarnego. Sąd podkreślił, iż należy też podnieść istotną dla potwierdzenia prawidłowości ustaleń organu, okoliczność złożenia przez skarżącego wniosku w równolegle toczącym się postępowaniu karnym (prowadzonym w związku ze zdarzeniem potrącenia pieszej) o warunkowe umorzenie tego postępowania. Wyrokiem z dnia 21 sierpnia 2019 r. Sąd Rejonowy Szczecin Centrum umorzył postępowanie karne wobec skarżącego. Skoro zgodnie z procedurą karną, warunkowe umorzenie postępowania karnego jest możliwe wtedy, gdy wina oskarżonego nie budzi wątpliwości, podobnie jak okoliczność popełnienia czynu (art. 336 § 2 Kodeksu postępowania karnego w związku z art. 66 § 1 Kodeksu karnego), to należy wnioskować, że w istocie skarżący potwierdził swą winę w zakresie spowodowania ww. wypadku drogowego. Skutki tego oświadczenia skarżącego wykraczają poza ramy postępowania karnego i w tożsamy sposób winny być oceniane na gruncie prowadzonego przez organy postępowania dyscyplinarnego. Oznacza to, że brak było w sprawie wątpliwości, które należałoby rozstrzygać na korzyść skarżącego. W zaistniałej sytuacji Sąd przyjął, że organ wypełnił obowiązek podjęcia ciągu czynności procesowych mających na celu zebranie materiału dowodowego i rozpatrzył go z zachowaniem reguł postępowania administracyjnego. Następnie Sąd I instancji podał, że jak wynika z art. 132 ust. 4 ustawy o Policji, czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona przestępstwa lub wykroczenia albo przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego, podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej. Stosownie do art. 177 § 1 Kodeksu karnego, kto naruszając, chociażby nieumyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia określone w art. 157 § 1 Kodeksu karnego (naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej niż 7 dni), podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Sąd podzielił ocenę organu, że skarżący podczas wykonywania czynności służbowych, potrącił pojazdem służbowym osobę w miejscu oznaczonym jako przejście dla pieszych, nie zachowując należytej ostrożności, naruszając w ten sposób przepisy ruchu drogowego, co wyczerpuje znamiona przewinienia dyscyplinarnego. Zdaniem Sądu, trafne są wywody organu oparte na wykładni art. 2 pkt 17 i 22, art. 4, art. 13 ust. 1, art. 19 ust. 1, art. 26 ust. 1, art. 30 ustawy Prawo o ruchu drogowym i § 47 ust. 3 i 4, § 88 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych, że obwiniony kierując pojazdem winien zachować szczególną ostrożność. Podnoszona przez skarżącego zasada ograniczonego zaufania w ruchu drogowym, wiąże się z obowiązkiem zachowania szczególnej ostrożności przez uczestników ruchu drogowego. Jak wskazuje się w judykaturze, nałożony w art. 26 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym, na kierującego pojazdem, który zbliża się do przejścia dla pieszych obowiązek zachowania szczególnej ostrożności winien być postrzegany, także jako polegający na zwiększeniu uwagi nie tylko co do zachowania pieszych znajdujących się przed przejściem dla pieszych lub w jego najbliższej okolicy, ale także w odniesieniu do innych uczestników ruchu drogowego, którzy mogą w sposób istotny wpłynąć na podjęcie przez pieszych zachowań sprzecznych z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa w ruchu drogowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2012 r., sygn. akt VKK 423/11, opubl. w Legalis nr 546839). Skarżący, kierując pojazdem służbowym w czasie pełnienia służby, naruszył powyższe przepisy, doprowadzając u poszkodowanej do obrażeń ciała. Doszło do naruszenia funkcji kończyny dolnej lewej i rozstroju zdrowia na okres przekraczający 7 dni. Ponadto działanie skarżącego doprowadziło do uszkodzenia kierowanego pojazdu. Przesądza to o naruszeniu przez skarżącego dyscypliny służbowej, albowiem naruszył obowiązujące przepisy prawa, których obowiązany był przestrzegać, jak każdy uczestnik ruchu drogowego. Podejmując służbę w Policji, skarżący ślubował przy wykonywaniu powierzonych mu zadań, pilnie przestrzegać prawa. W ocenie Sądu, nie zasługują na uwzględnienie zarzuty skargi podważające możliwość naruszenia przez skarżącego swym zachowaniem art. 27 ust. 1 ustawy o Policji, który to przepis zawiera treść roty ślubowania policjanta. Powołany przepis nakłada na policjanta zobowiązanie do m.in. obowiązku przestrzegania prawa. Ślubowanie jest oświadczeniem woli funkcjonariusza, w którym zobowiązuje się on do wykonywania obowiązków określonych w rocie ślubowania (por. wyr. NSA z dnia 10 lutego 2012 r., sygn. akt I OSK 1056/11 oraz z dnia 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt I OSK 1902/12, opubl. w internetowej bazie – orzeczenia.nsa.gov.pl). Ponadto Sąd zgodził się ze stanowiskiem organu, że w dniu [...] grudnia 2018 r. skarżący prowadził pojazd służbowy w warunkach pełnienia służby (art. 14 ust. 1 ustawy o Policji). Skład orzekający w pełni podziela poglądy orzecznictwa wskazujące, że prowadzenie pojazdu służbowego w ramach służby i w czasie służby, zawsze stanowi bezpośrednie wykonywanie ustawowych zadań Policji. Stanowisko to potwierdził NSA w wyroku z 31 października 2012 r., sygn. akt I OSK 454/12 (opubl. w internetowej bazie – orzeczenia.nsa.gov.pl), funkcjonariusz kierujący pojazdem służbowym, w trakcie wykonywania czynności służbowych, nie dopełniając obowiązków wynikających z przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym, narusza dyscyplinę służbową w sposób zawiniony (wina nieumyślna). Dalej Sąd uznał, że nie może przemawiać za odstąpieniem od ukarania dyscyplinarnego argumentacja, że skarżący nie dopuścił się zawinionego przekroczenia uprawnień, niewykonywania zadań określonych przepisami prawa lub rozkazów, czy poleceń służbowych. Skarżący popełnił przewinienie dyscyplinarne poprzez niezachowanie ostrożności wymaganej w danych okolicznościach przez przepisy ruchu drogowego, pomimo że możliwość taką mógł i powinien przewidzieć. Tym samym zarzucane przewinienie dyscyplinarne popełnił nieumyślnie w postaci lekkomyślności (art. 132a ustawy o Policji), a jego wina nie budzi wątpliwości, tak więc podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej w rozumieniu art. 132 ust. 1 oraz 2 pkt 3 ustawy o Policji. Zdaniem Sądu, niezasadny okazał się także zarzut naruszenia art. 135j ust. 1 ustawy o Policji. Zaznaczyć należy, że ww. przepis nie wyznacza organowi dyscyplinarnemu merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego, co oznacza, że przepis ten wprowadza swobodną ocenę dowodów w tym zakresie, w związku z czym sądowa kontrola oceny dowodów oznacza jedynie sprawdzenie, czy dokonana już ocena nie wykazuje błędów natury faktycznej lub logicznej bądź czy nie jest sprzeczna z doświadczeniem życiowym lub wskazaniami wiedzy (por. wyrok NSA z 18 kwietnia 2007 r., I OSK 994/06). Zdaniem Sądu, organ zebrane w sprawie dowody ocenił prawidłowo, z uwzględnieniem zasad logiki i doświadczenia życiowego i wykazując, że popełnione naruszenie przepisów ruchu drogowego przez skarżącego miało bezpośredni związek z wykonywaniem przez skarżącego zadań służbowych. To ustalenie pozwoliło organowi na wydanie orzeczenia o ukaraniu skarżącego, czyli jednego z orzeczeń przewidzianych w katalogu orzeczeń zawartym w omawianym przepisie. Skoro sprawa została dostatecznie wyjaśniona, to zgodnie z art. 134a ustawy o Policji, organ mógł nałożyć na skarżącego karę dyscyplinarną nagany, której celem jest wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania. Brak jest okoliczności wskazujących, że wymierzona kara nie jest adekwatna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego. Należy przy tym zauważyć, że nagana jest najłagodniejszą karą wymierzaną funkcjonariuszowi. Ten rodzaj kary "ma głównie charakter moralnego potępienia przewinienia policjanta, ponieważ nie obejmuje sfery wolnościowej i majątkowej, stanowi sformalizowaną dezaprobatę wobec jego przewinienia" (por. wyr. WSA w Lublinie z 29.12.2011 r., sygn. akt III SA/LU 608/11, opubl. w Legalis nr 439924). Podsumowując Sąd uznał, że zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne nie narusza przepisów prawa procesowego i materialnego w sposób wskazany w skardze. Ponadto kontrolując w pełnym zakresie zgodność z prawem zaskarżonego aktu, Sąd nie stwierdził innych naruszeń prawa mogących przemawiać za uwzględnieniem skargi. W tym stanie rzeczy, Sąd I instancji uznając skargę za niezasadną, oddalił ja na podstawie art. 151 P.p.s.a. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący, zaskarżając go w całości, zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. 1) art. 27 ust. 1 ustawy o Policji poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że ww. przepis zawiera normę prawną nakazującą inne zachowanie niż złożenie ślubowania określonej treści przed podjęciem służby przez policjanta, a w konsekwencji uznanie obwinionego winnego zarzucanego mu czynu, podczas gdy prawidłowa wykładnia prowadzi do wniosku, że art. 27 ust. 1 nie zawiera innego obowiązku policjanta niż złożenie ślubowania, a obwiniony nie popełnił czynu o opisanej zarzutem kwalifikacji prawnej; 2) art. 132 ust. 1 ustawy o Policji poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że obwiniony może ponosić odpowiedzialność dyscyplinarną za inny czynny niż zarzucany, w szczególności nie wypełniający znamion zarzucanego mu czynu, podczas gdy prawidłowa wykładnia prowadzi do wniosku, że organy pozostają związane opisem zarzucanego czynu i przyjętą kwalifikacją prawną, a zmiana zarzutu wymaga wydania stosownego postanowienia; 3) art. 132 ust. 1 ustawy o Policji poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że prowadzenie pojazdu służbowego w ramach służby zawsze stanowi bezpośrednie wykonywanie ustawowych zadań Policji, a naruszenie przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym, narusza dyscyplinę służbową w sposób zawiniony, a także polegającą na przyjęciu, iż każde wykroczenie popełnione przez funkcjonariusza, niezależnie od jego związku ze służbą i godzenia nim w dobro służby, stanowi przewinienie dyscyplinarne i powinno skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną podczas gdy prawidłowa wykładnia prowadzi do wniosku, że zdarzenie [...] grudnia 2018 r. nie stanowiło naruszenia dyscypliny służbowej, a zachowanie skarżącego nie godziło w dobro służby w policji lub związaną z tą służbą godność, a także związek inkryminowanego zachowania funkcjonariusza policji ze służbą nie ma charakteru rzeczywistego i funkcjonalnego, a jedynie czasowy. Ponadto skarżący kasacyjnie zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. 1) art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a., poprzez nierozpatrzenie całego materiału dowodowego i niepodjęcie wszelkich niezbędnych kroków celem dokładnego wyjaśnienia sprawy, polegające na nieuzupełnieniu czynności postępowania dowodowego wymagających wiedzy specjalnej, a w konsekwencji nieustaleniu, czy i w jaki sposób zachowanie skarżącego spowodowało zagrożenie dla innej osoby oraz niewyjaśnienie tej okoliczności, a także nie ustalenie stopnia zawinienia poszkodowanej i przebiegu zdarzenia. W konkluzji skargi kasacyjnej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi poprzez uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości oraz poprzedzającego go orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji w Szczecinie, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Szczecinie. Ponadto wniesiono o zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r., poz. 2325), dalej "P.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod uwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W przedmiotowej sprawie nie zachodzą przesłanki nieważności postępowania określone w art. 183 § 2 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny skontrolował więc zgodność zaskarżonego orzeczenia z prawem materialnym i procesowym w zakresie wyznaczonym przez podstawy skargi kasacyjnej. W niniejszej sprawie skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a. W związku z takim sformułowaniem podstaw kasacyjnych, rozpatrzeniu w pierwszej kolejności podlegać powinny zawarte w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania, albowiem zarzuty naruszenia prawa materialnego mogą być oceniane przez Naczelny Sąd Administracyjny wówczas, gdy stan faktyczny sprawy stanowiący podstawę wydanego wyroku został ustalony bez naruszenia przepisów postępowania. Z uwagi na sposób sformułowania podstaw wniesionej skargi kasacyjnej, konieczne jest podkreślenie, że skarga kasacyjna jest znacznie sformalizowanym środkiem zaskarżenia określonych orzeczeń wojewódzkich sądów administracyjnych. Ze względu na wymagania stawiane skardze kasacyjnej, usprawiedliwione zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego jej podstawami, sporządzenie skargi kasacyjnej jest obwarowane przymusem adwokacko - radcowskim (art. 175 § 1 - 3 P.p.s.a.), opierającym się na założeniu, że powierzenie czynności sporządzenia skargi kasacyjnej wykwalifikowanym prawnikom zapewni jej odpowiedni poziom merytoryczny i formalny, umożliwiający Sądowi II instancji dokonanie kontroli zaskarżonego orzeczenia. Zgodnie z art. 176 P.p.s.a. skarga kasacyjna powinna spełniać wymogi formalne przewidziane dla pism procesowych w postępowaniu sądowym, a ponadto musi zawierać także wskazanie podstaw kasacyjnych oraz ich uzasadnienie. Przez przytoczenie podstaw kasacyjnych rozumie się wskazanie wszystkich przepisów, które – zdaniem strony skarżącej kasacyjnie – miał złamać Sąd I instancji. Z kolei uzasadnienie skargi kasacyjnej winno zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych przez wyjaśnienie, na czym miało polegać naruszenie przez Sąd I instancji wszystkich kwestionowanych przepisów. Zgodnie z art. 174 P.p.s.a. skarga kasacyjna może być oparta na zarzucie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1), albo na zarzucie złamania przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Naruszenie prawa materialnego może przejawiać się w dwóch odrębnych postaciach, to jest błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu. Pierwsze polega na mylnym zrozumieniu poszczególnego zwrotu lub treści i tym samym znaczenia przepisu lub tylko jakiegoś określenia (zwrotu) występującego w jego treści, natomiast druga postać sprowadza się w istocie do wadliwego wyboru normy prawnej, czyli mylnej jej subsumcji. Rozpatrując skargę kasacyjną w omówionych granicach, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, gdyż jej zarzuty nie zawierają usprawiedliwionych podstaw. Zupełnie niezasadne okazały się zarzuty naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego wskazane w ramach podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 P.p.s.a., gdyż przepisy te nie znajdują zastosowania w postępowaniu dyscyplinarnym policjantów, a zatem nie były i nie mogły być w tej sprawie przez organ stosowane. Przepisy ustawy o Policji (art. 132 – 144a) oraz rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 13 lutego 2014 r. w sprawie szczegółowego trybu wykonywania czynności związanych z postępowaniem dyscyplinarnym w stosunku do policjantów (Dz. U. Nr z 2014 r., poz. 306) zawierają pełną regulację materialnoprawną i procesową postępowania dyscyplinarnego policjantów. Jest to regulacja obejmująca wszczęcie, przebieg oraz formę zakończenia postępowania dyscyplinarnego. Ustawa o Policji zawiera także ograniczone przedmiotowo odesłanie do przepisów Kodeksu postępowania karnego. Przepis art. 135p ust. 1 zdanie pierwsze tej ustawy stanowi, że w zakresie w niej nieuregulowanym do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. Oznacza to, że w postępowaniu dyscyplinarnym brak jest podstawy prawnej do stosowania przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, w tym powołanych jako naruszone art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego wskazać należy, że powołany w skardze art. 132 ust. 1 ustawy o Policji jest przepisem ogólnym określającym zasadę odpowiedzialności dyscyplinarnej policjanta za naruszenie dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej. Natomiast w kolejnych jednostkach redakcyjnych zawarto otwarty katalog naruszeń dyscypliny służbowej (ust. 2-3). Zauważyć należy, że art. 132 ustawy o Policji jest podzielony na mniejsze jednostki redakcyjne: ustępy i punkty – o zróżnicowanej treści normatywnej. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie wskazywano, że przez podstawę kasacyjną należy rozumieć konkretny przepis prawa, którego naruszenie przez Sąd I instancji zarzuca skarga kasacyjna, a w odniesieniu do przepisu, który nie stanowi jednej zamkniętej całości, a składa się z ustępów, punktów i innych jednostek redakcyjnych, wymóg skutecznie wniesionej skargi kasacyjnej jest spełniony wówczas, gdy wskazuje ona konkretny przepis naruszony przez sąd pierwszej instancji, z podaniem numeru artykułu, ustępu, punktu i ewentualnie innej jednostki redakcyjnej przepisu (por. wyroki NSA z: 20 sierpnia 2008 r., II FSK 557/07, 7 marca 2014 r., II GSK 2019/12, 28 czerwca 2013 r., II OSK 552/12, 22 stycznia 2013 r., II GSK 1573/12, 27 marca 2012 r., II GSK 218/11, 8 marca 2012 r., II OSK 2496/10, 14 lutego 2012 r., II OSK 2232/10). Warunek przytoczenia podstawy zaskarżenia i ich uzasadnienia nie jest spełniony, gdy skarga kasacyjna zawiera wywody zmuszające Sąd kasacyjny do domyślania się, który przepis skarżący miał na uwadze, podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego lub procesowego. Naruszony przez Sąd I instancji przepis musi być wyraźnie wskazany, gdyż w przeciwnym razie ocena zasadności skargi kasacyjnej nie jest możliwa z powodu niesprecyzowania granic skargi kasacyjnej, czego wymaga art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany granicami skargi kasacyjnej i nie ma w związku z tym kompetencji do dokonywania za wnoszącego skargę kasacyjną wyboru, który przepis prawa został naruszony i dlaczego. Stanowi to powinność autora skargi kasacyjnej, który jest profesjonalnym pełnomocnikiem strony (por. wyroki NSA z: 20 sierpnia 2008 r., II FSK 557/07; 6 lutego 2014 r., II GSK 1669/12, 14 marca 2013 r., I OSK 1799/12, 23 stycznia 2014 r., II OSK 1977/12). W tym miejscu zauważyć należy, że w niniejszej sprawie Sąd I instancji rozważał czyn skarżącego w oparciu o przepis art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, a więc kwalifikację prawną dokonaną przez organy w postępowaniu dyscyplinarnym i stwierdził, że fakt jego popełnienia został szczegółowo wykazany. Skarga kasacyjna w ramach zarzutów stawianych Sądowi I instancji nie wskazuje jednak na naruszenie w/w przepisu. Ponadto, analiza treści zarzutu art. 132 ust. 1 ustawy o Policji oraz jego uzasadnienia prowadzi do wniosku, że w istocie skarżący kasacyjnie kwestionuje zastosowanie powołanych wyżej przepisów w świetle ustaleń i oceny stanu faktycznego sprawy, które jego zdaniem są nieprawidłowe. W orzecznictwie przyjmuje się, że zarzuty dotyczące obu form naruszenia prawa materialnego powinny być formułowane w przypadku, gdy stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób prawidłowy i nie nasuwa wątpliwości. Ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonywana wyłącznie na podstawie stanu faktycznego, którego ustalenia nie są kwestionowane lub nie zostały skutecznie podważone. Podnoszenie zarzutu w oparciu o podstawę wymienioną w art. 174 pkt 1 P.p.s.a. jest nieskuteczne w przypadku, gdy strona chce zakwestionować wadliwe, jej zdaniem, ustalenia stanu faktycznego i ich ocenę. Wykazywanie naruszenia prawa materialnego nie polega bowiem na kwestionowaniu przez stronę ustaleń w zakresie okoliczności sprawy. Próba zwalczania ustaleń faktycznych i ich oceny może być skuteczna tylko w ramach drugiej podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. (por. wyroki NSA z dnia: 23 września 2014 r., sygn. akt II FSK 2327/12, LEX nr 1572494, 4 listopada 2014 r., sygn. akt I GSK 824/13, LEX nr 1590921, 10 grudnia 2014 r., sygn. akt II OSK 981/13, LEX nr 1637150). Z tych wszystkich względów tak postawiony zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 132 ust. 1 ustawy o Policji nie mógł odnieść zamierzonego skutku. Niezasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 27 ust. 1 ustawy o Policji, zgodnie z którym, przed podjęciem służby policjant składa ślubowanie według następującej roty: "Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia. Wykonując powierzone mi zadania, ślubuję pilnie przestrzegać prawa, dochować wierności konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej Polskiej, przestrzegać dyscypliny służbowej oraz wykonywać rozkazy i polecenia przełożonych. Ślubuję strzec tajemnic związanych ze służbą, honoru, godności i dobrego imienia służby oraz przestrzegać zasad etyki zawodowej". Kwestię, czy za dane zachowanie (czyn) policjant może zostać pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej, oceniać należy w świetle zadań jakie ma realizować. Zadania te określone zostały w art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji, jak również w rocie ślubowania, które policjant składa przed podjęciem służby. Zobowiązanie to nie jest tylko deklaracją, ale oznacza, że "policjant zobowiązany jest dochować obowiązków wynikających z roty złożonego ślubowania" (wyrok NSA z dnia 24 stycznia 2007 r., sygn. akt I OSK 664/06). Określony w rocie ślubowania zakres obowiązków funkcjonariusza Policji, jako funkcjonariusza służby publicznej, wymaga szczególnej staranności w wykonywaniu zadań, które ma zapewnić realizację zadań tej służby i ochronę życia i zdrowia ludzi przed bezprawnymi zamachami naruszającymi te dobra. Jedną z podstawowych gwarancji realizacji tych obowiązków jest odpowiedzialność dyscyplinarna policjantów. Zachowanie policjanta, które prowadzić będzie do naruszenia obowiązujących go zasad wynikających z roty składanego ślubowania uzasadnia odpowiedzialność dyscyplinarną. W konsekwencji powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, dlatego podlegała oddaleniu na mocy art. 184 P.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 P.p.s.a.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 4 stycznia 2021
- Symbol z opisem
- 6192 Funkcjonariusze Policji
- Skarżony organ
- Komendant Policji
- Sędziowie
- Dariusz Chaciński Małgorzata Borowiec Małgorzata Pocztarek /przewodniczący sprawozdawca/
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny