Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

III SA/Gd 103/20

III SA/Gd 103/20 - Wyrok WSA w Gdańsku z 2020-06-25

Wynik

Oddalono skargę

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Data orzeczenia
25 czerwca 2020
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Alina Dominiak, Sędziowie: Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak, Sędzia WSA Janina Guść (spr.), Protokolant Specjalista Beata Kaczmar, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 czerwca 2020 r. sprawy ze skargi K. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego [...] z dnia 6 listopada 2019 r. nr [...] w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy oddala skargę.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Zaskarżoną decyzją z 6 listopada 2019 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] utrzymało w mocy decyzję Starosty M. z 29 sierpnia 2019 r. w przedmiocie zatrzymania K. K. dokumentu prawa jazdy na okres 3 miesięcy. W sprawie zaistniały następujące okoliczności faktyczne i prawne: Pismem z 10 kwietnia 2019 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego poinformował Starostę M., że 25 marca 2019 r. uprawomocnił się mandat karny nałożony na K. K., za to, iż 7 maja 2018 r. w lokalizacji C., kierując pojazdem marki Opel, przekroczyła na obszarze zabudowanym dopuszczalną prędkość o 54 km/h. Jednocześnie GITD poinformował, że przedmiotowy mandat wystawiony został przy użyciu systemu teleinformatycznego i doręczony korespondencyjnie, a prawo jazdy nie zostało zatrzymane. Starosta M. decyzją z 29 kwietnia 2019 r., działając na podstawie art. 102 ust. 1 pkt 4 oraz art. 102 ust. 1c ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 341), powołanej dalej, jako "ustawa", mając na uwadze informacje przekazane przez GITD, orzekł o zatrzymaniu K. K. prawa jazdy kat. B nr [...] na okres 3 miesięcy. Organ pierwszej instancji nie uwzględnił wyjaśnień strony składanych w toku postępowania, że przekroczenie prędkości nastąpiło w wyniku stanu wyższej konieczności. Odwołanie od tej decyzji złożyła K. K. wnioskując o jej uchylenie i podnosząc zarzuty naruszenia art. 7 i 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm.), powołanej dalej jako: "k.p.a." poprzez niepodjęcie dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz naruszenia art. 102 ust. 1aa ustawy poprzez jego niezastosowanie, pomimo istnienia stanu wyższej konieczności. Skarżąca w uzasadnieniu odwołania podniosła, że w dniu zdarzenia w trakcie robienia zakupów w M. otrzymała telefon z domu od swojego męża w sprawie jej niespełna 11-letniego niepełnosprawnego syna – I. Mąż, który nie jest opiekunem prawnym dziecka, poinformował ją, że jej syn nagle bardzo źle się poczuł, pobladł i skarży się na szybkie bicie serca, jest ogólnie osłabiony i kręci mu się w głowie, woła mamę i nie może się uspokoić. Skarżąca wskazała, że dowiedziawszy się o tym opuściła sklep, wsiadła w samochód, nie zważając na ograniczenie prędkości (jednocześnie nie stwarzając realnego niebezpieczeństwa dla innych uczestników ruchu) ruszyła w drogę powrotną do domu. Po przyjeździe podała synowi lek uspokajający, który miała przy sobie. Gdyby stan jej dziecka nie uległ poprawie, miała w planach udanie się na pogotowie, jednak nie zaistniała taka konieczność. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...], po rozpatrzeniu przedmiotowego odwołania, decyzją z 4 lipca 2019 r. uchyliło w całości zaskarżoną decyzję organu pierwszej instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia temu organowi, wskazując na konieczność rozważenia wyjaśnień K. K. w zakresie zaistnienia okoliczności określonych w art. 102 ust. 1aa ustawy. Starosta M., decyzją z 29 sierpnia 2019 r. ponownie orzekł o zatrzymaniu K. K. prawa jazdy kat. B na okres 3 miesięcy. W ocenie organu pierwszej instancji w rozpoznawanej sprawie, wbrew twierdzeniom strony, nie zachodziły przesłanki z art. 102 ust. 1aa ustawy, bowiem strona nie uprawdopodobniła działania w stanie wyższej konieczności. Organ wskazał, że syn K. K. nie był w domu sam, przebywał pod opieką dorosłej osoby (jej męża), który miał prawo wezwać zespół ratownictwa medycznego, jeżeli nastąpiło nagłe pogorszenie stanu zdrowia dziecka. Lekarz po przyjeździe zdecydowałby o dalszym postępowaniu wobec małoletniego, a K. K. zdążyłaby dojechać do domu. Wobec tego, nie była ona jedyną osobą, która mogła pomóc swojemu synowi, a więc nie istniało bezpośrednie zagrożenie, któremu tylko ona mogła zapobiec. Nie zgadzając się z rozstrzygnięciem zawartym w powyższej decyzji, K. K. wniosła odwołanie, w którym powieliła zarzuty i argumentację zwartą w poprzednim odwołaniu, dodając, iż organ pierwszej instancji pominął istotną okoliczność, która była podnoszona w złożonych wyjaśnieniach, a mianowicie to, że to właśnie ona miała przy sobie lek uspokajający, które zwykle podawała synowi w takich przypadkach. Ponadto, wbrew twierdzeniom organu pierwszej instancji, jej mąż nie mógł bezpośrednio pomóc dziecku. Mąż mógł wezwać karetkę, ale istniało niebezpieczeństwo, że może ona przyjechać za późno (skarżąca była bliżej domu) i nie będzie miała na stanie odpowiedniego leku. Ponadto jej syn, bardzo związany z nią emocjonalnie, histerycznie domagał się jej obecności i tylko ona mogłaby go uspokoić. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] wskazaną na wstępie decyzją z dnia 6 listopada 2019 r. utrzymało w mocy decyzję Starosty z 29 sierpnia 2019 r. Organ odwoławczy podzielił pogląd organu pierwszej instancji, że nie można uznać, iż K. K. popełniła wykroczenie drogowe działając w stanie wyższej konieczności. Organ zważył przy tym, że nawet, jeśli uznać wyjaśnienia skarżącej za wiarygodne, to nie można uznać, aby niebezpieczeństwa nie można uniknąć inaczej. Zdaniem organu, słusznie wskazano w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że obecny przy dziecku mąż skarżącej mógł wezwać pogotowie ratunkowe, które z pewnością udzieliłoby właściwej pomocy. Organ wskazał, że okoliczność, iż skarżąca miała przy sobie lek uspokajający, który zwykle podaje synowi w takich przypadkach, nie została w żaden sposób udowodniona (nie podano chociażby nazwy leku). Nadto skoro – jak wskazała sama skarżąca, "zwykle" podaje ten lek synowi, to zaistniałą sytuacja nie miała charteru nagłej ani wyjątkowej. Organ stwierdził, że niebezpieczeństwo polegające na tym, że pogotowie ratunkowe nie będzie miało leku uspokajającego jest nieprawdopodobne, dyspozytor pogotowia ratunkowego zawsze bowiem zadaje pytanie o leki przyjmowane przez chorego, a więc wystarczyło wskazać, jakie leki przyjmuje syn skarżącej. W złożonej skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku K. K. wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] oraz poprzedzającej ją decyzji Starosty M., ponownie powieliła zarzuty i argumentację zawartą w składanych wcześniej odwołaniach, tj.: - naruszenie art. 102 ust. 1aa ustawy o kierujących pojazdami, poprzez jego błędną wykładnię i jego niezastosowanie, a w konsekwencji wydanie decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, mimo, że z wyjaśnień skarżącej wynika, że dopuściła się ona naruszenia, o którym mowa w tym przepisie, działając w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem i niebezpieczeństwa tego nie można było uniknąć inaczej, a poświęcone dobro w postaci bezpieczeństwa na drodze przedstawiało wartość niższą, niż dobro ratowanego dziecka, a okoliczność ta powoduje, że art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami nie powinna mieć zastosowanie; - naruszenie art. 7 i 77 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy oraz brak analizy całości materiału dowodowego zebranego w sprawie. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. j.: Dz. U. z 2019 r., poz. 2167) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zgodnie z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.: Dz. U. z 2019 r., poz. 2325), dalej powoływanej jako "p.p.s.a.", uwzględnienie skargi następuje w przypadku: naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 1), a także w przypadku stwierdzenia przyczyn powodujących nieważność kontrolowanego aktu (pkt 2) lub wydania tego aktu z naruszeniem prawa (pkt 3). Stosownie natomiast do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd wydaje rozstrzygnięcie w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Badając rozpoznawaną sprawę w tak zakreślonej kognicji Sąd nie stwierdził naruszeń prawa, które skutkowałyby koniecznością wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonej decyzji ani poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji. Podstawę materialnoprawną wydanych w sprawie decyzji stanowią przepisy ustawy o kierujących pojazdami. Zgodnie z art. 102 ust. 4 tej ustawy starosta wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy lub pozwolenia na kierowanie tramwajem, w przypadku, gdy kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Przedmiotowy przepis został wprowadzony do systemu prawa przez ustawę z 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.541), która weszła w życie 18 maja 2015 r. Ustawa ta została uchwalona w oparciu o projekt rządowy wniesiony do Sejmu 7 lipca 2014 r. (druk nr 2586/VII kadencja Sejmu). W uzasadnieniu projektu ustawy wskazano, że inicjując działania zmierzające do poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym, oprócz rozwiązań odnoszących się do ogółu naruszeń należy wprowadzać rozwiązania ukierunkowane na konkretne zachowania powodujące zdarzenia drogowe, w których są zabici lub ranni, bądź zachowania, które podnoszą ryzyko wystąpienia znacznej liczby ofiar w razie zaistnienia wypadku. Temu właśnie celowi służy propozycja stosowania w przypadku rażącego przekraczania dopuszczalnej prędkości środka o charakterze administracyjnym, jakim jest czasowe zatrzymanie prawa jazdy, a w razie niepodporządkowania się wynikającym z tego ograniczeniom - cofnięcie uprawnienia do kierowania pojazdami na określony okres. Jako rażące przekroczenie prędkości zaproponowano uznać przekroczenie dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h w stosunku do obowiązującego limitu. Projektodawca wskazał, że podobne do proponowanych rozwiązania funkcjonują w wielu państwach Unii Europejskiej, w tym w Czechach, Estonii, Litwie, Grecji, Belgii, Danii, Portugalii, Holandii, Francji, Słowenii, Rumunii, a także Szwajcarii. W wielu z tych państw w ostatnim czasie nastąpiła poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ponadto w uzasadnieniu projektu ustawy powołano się na dane statystyczne opublikowane przez Sekretariat Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, z których wynika, że 64% kierowców w Polsce jeździ powyżej dopuszczalnego limitu. Na drogach krajowych przebiegających przez miejscowości prędkość przekracza aż 83% kierowców. Około 26% porusza się tu z prędkością większą niż 20 km/h powyżej dopuszczalnego limitu. Na dwujezdniowych ulicach miast prędkość przekracza niewielu mniej kierujących - 80%, a 16% łamie przepisy o więcej niż 20 km/h. Projektodawca przytoczył również dane zebrane przez Policję, z których wynika, że tylko w 2013 r. wydarzyło się 8276 wypadków (28,2% ogółu) z powodu niedostosowania prędkości do warunków ruchu. Zginęło w nich 966 osób (42,6% ogółu), a 11 344 osoby zostały ranne (30,2% ogółu) - w tym blisko 3000 ciężko. Dodatkowo w uzasadnieniu projektu podkreślono, że "nadmierna prędkość przyczynia się do większej ciężkości wypadków. W konkluzji projektodawca stwierdził, że proponowane w niniejszym projekcie czasowe zatrzymywanie prawa jazdy (...) ma na celu poprawę stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Konieczność wprowadzenia zmian w tym zakresie potwierdzają przypadki szczególnie tragicznych wypadków drogowych, w wyniku których śmierć ponosi wiele osób. W rozpoznawanej sprawie strona skarżąca nie kwestionowała faktu wypełnienia dyspozycji powołanej powyżej normy prawnej, tj. przekroczenia przez nią dopuszczalnej prędkości na obszarze zabudowanym. Jednak w jej ocenie, zachowanie takie było usprawiedliwione, bowiem podyktowane było zaistnieniem stanu wyższej konieczności, co wyłącza zastosowanie sankcji określonej w art. 102 ust. 4 ustawy o kierujących pojazdami (zatrzymanie prawa jazdy). Zgodnie z art. 102 ust. 1aa ustawy o kierujących pojazdami przepisów ust. 1 pkt 4 i 5 nie stosuje się, jeżeli kierujący pojazdem dopuścił się naruszenia, o którym mowa w tym przepisie, działając w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa tego nie można było uniknąć inaczej, a poświęcone dobro w postaci bezpieczeństwa na drodze przedstawiało wartość niższą od dobra ratowanego. Przepis ten wprowadza zatem wyjątek od obligatoryjnego zatrzymania prawa jazdy w przypadkach przewidzianych w pkt 4 i 5 ust. 1 art. 102 ustawy o kierujących pojazdami. Regulacja dotycząca wprowadzenia wyjątku od zasady zatrzymania prawa jazdy z uwagi na przekroczenie dopuszczalnej prędkości na terenie zabudowanym została wprowadzona na kanwie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11 października 2016 r., sygn. akt K 24/15 (Dz.U. z 2016 r., poz. 2197, publ. OTK-A 2016/77), którym Trybunał orzekł m.in., że art. 102 ust. 1 pkt 4 i ust. 1c ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (j.t. Dz.U.2016.627, ze zm.) w związku z art. 135 ust. 1 pkt 1a lit. a ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (j.t. Dz.U.2012.1137, ze zm.) w zakresie, w jakim nie przewiduje sytuacji usprawiedliwiających - ze względu na stan wyższej konieczności - kierowanie pojazdem z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, jest niezgodny z art. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji. Mając na uwadze treść uzasadnienia Trybunału Konstytucyjnego wywieźć można, że istoty stanu wyższej należy poszukiwać w treści art. 16 § 1 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z tym przepisem nie popełnia wykroczenia, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane. Zatem zaistnienie stanu wyższej konieczności, w świetle cytowanego przepisu zachodzi wówczas, gdy pojawia się niebezpieczeństwo grożące dobru chronionemu prawem i dysponent tego dobra chciałby przeciwstawić się temu niebezpieczeństwu w ten sposób, że poświęca inne dobro dla ratowania dobra zagrożonego. Jest to szczególny przypadek kolizji dóbr, wartości, interesów. Ratowanie dobra zagrożonego niebezpieczeństwem jest możliwe przez poświęcenie innej wartości, innego dobra dla ochrony dobra zagrożonego. Ochrona wartości zagrożonej jest możliwa, gdy grożące niebezpieczeństwo ma charakter bezpośredni. Bezpośredniość niebezpieczeństwa oznacza jego aktualne, realne istnienie w danym czasie. W przepisie o stanie wyższej konieczności posłużono się zasadą subsydiarności oraz zasadą proporcji dóbr. Zasada subsydiarności oznacza, że wolno w celu ratowania jednej wartości poświęcić inną wartość (dobro), jeżeli tego niebezpieczeństwa nie można uniknąć inaczej. Poświęcenie dobra jednego dla ratowania drugiego musi być w danych okolicznościach jedyną możliwą formą przeciwdziałania niebezpieczeństwu. Organu obu instancji słusznie uznały, że K. K. przekraczając w dniu 7 maja 2018 r. w obszarze zabudowanym dozwoloną prędkość o 54 km/h nie działała w warunkach stanu wyższej konieczności. Nie była ona bowiem zmuszona do narażenia zdrowia i życia innych użytkowników drogi dla ratowania dobra o takiej samej wartości czyli życia i zdrowia dziecka, a przekroczenie dopuszczalnej prędkości nie było jedyną możliw formą przeciwdziałania niebezpieczeństwu. Dziecko skarżącej (I. S.) nie znajdowało się w samochodzie w stanie zagrażającym życiu i zdrowiu, lecz w domu pod opieką męża skarżącej, który mógł wezwać pogotowie ratunkowe. Nadto skarżąca, obawiając się ewentualnej bezradności mężą miała np. możliwość zawiadomienia pogotowia ratunkowego o potrzebie pomocy medycznej w miejscu, w którym dziecko przebywało. Za słuszną uznać należy argumentację organu odwoławczego, zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że wskazana przez skarżącą okoliczność, iż miała przy sobie lek uspokajający, który zwykle podaje dziecku, przemawia za tym, że sytuacja ta nie była sytuacją nadzwyczajną (nagłą). Sytuacje takie występowały uprzednio, a z okoliczności sprawy nie wynika, by stanowiły one bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowi dziecka. Sąd rozumnie troskę skarżącej jako matki o stan zdrowia dziecka, chęć jego uspokojenia i podjęcia nad nim opieki. Niemniej zachowania skarżącej nie można uznać za usprawiedliwione w rozumieniu art. 102 ust. 1aa ustawy o kierujących pojazdami. Jej syn nie znajdował się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia, a skarżąca nie była jedyną osobą, która mogła udzielić mu pomocy. Niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem można było uniknąć inaczej. Poświęcenie dobra jakim było bezpieczeństwo drogowe (a w konsekwencji zdrowie i życie użytkowników drogi) dla ratowania stanu zdrowia syna skarżącej, nie było jedyną możliwą formą przeciwdziałania niebezpieczeństwu (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 6 kwietnia 2018 r. sygn. akt VII SA/Wa 1512/17). Z okoliczności sprawy nie wynika także by poświęcone dobro w postaci bezpieczeństwa na drodze przedstawiało wartość niższą od dobra ratowanego. Naruszenie zasad bezpieczeństwa drogowego może skutkować poważnymi konsekwencjami dla życia i zdrowia użytkowników drogi. Natomiast stan zdrowia syna skarżącej nie był na tyle poważny by wymagał interwencji lekarskiej (por. wyrok WSA w Reszowie z dnia 7 marca 2019 r. sygn. akt II SA/Rz 1159/18). Przesłanki art. 102 ust. 1aa ustawy nie zostały zatem w niniejszej sprawie spełnione. Podniesione w skardze zarzuty nie są uzasadnione, postępowanie przed organami zostało przeprowadzone w sposób wyczerpujący, zaś zgromadzony w sprawie materiał oceniono właściwie. Organy prawidłowo zinterpretowały normę . 102 ust. 1aa ustawy o kierujących pojazdami. Sąd nie stwierdził także innych naruszeń przepisów prawa materialnego, czy procesowego, które skutkowałyby koniecznością uchylenia zaskarżonych decyzji. Mając powyższe na względzie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę jako niezasadną. Powołane w treści niniejszego uzasadnienia orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl).

Informacje o sprawie

Data wpływu
20 stycznia 2020
Symbol z opisem
6031 Uprawnienia do kierowania pojazdami
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Sędziowie
Alina Dominiak /przewodniczący/ Bartłomiej Adamczak Janina Guść /sprawozdawca/

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny