Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

III OSK 6540/21

III OSK 6540/21 - Wyrok NSA z 2023-01-12

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
12 stycznia 2023
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Mirosław Wincenciak Sędziowie: Sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz (spr.) Sędzia del. WSA Mariusz Kotulski po rozpoznaniu w dniu 12 stycznia 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J.C. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 kwietnia 2021 r., sygn. akt II SA/Wa 2033/20 w sprawie ze skargi J.C. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 7 sierpnia 2020 r., nr 3111 w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od J.C. na rzecz Komendanta Głównego Policji kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 8 kwietnia 2021 r., sygn. akt II SA/Wa 2033/20, oddalił skargę J.C. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 7 sierpnia 2020 r., nr 3111 w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji. W uzasadnieniu wskazano na następujący stan faktyczny i prawny sprawy: Komendant Wojewódzki Policji [...], działając na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 w związku z art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2020 r., poz. 360 ze zm., dalej jako "ustawa o Policji"), rozkazem personalnym z dnia 28 maja 2020 r., nr 2384/2020, zwolnił J.C. ze służby w Policji z dniem 30 czerwca 2020 r. Jednocześnie, powołując się na art. 108 § 1 k.p.a., organ nadał decyzji rygor natychmiastowej wykonalności. W uzasadnieniu rozkazu personalnego Komendant wskazał, że w toku prowadzonego postępowania administracyjnego zapewniono policjantowi czynny udział w postępowaniu, zaś w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania w sposób wyczerpujący poinformowano o przysługujących mu uprawnieniach. Organ podniósł, że zgodnie z art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, policjanta można zwolnić ze służby w Policji, gdy wymaga tego ważny interes służby. W sprawie stwierdzono, że wprawdzie prawodawca w ustawie o Policji nie określił, co należy rozumieć przez pojęcie "ważny interes służby", to jednak nie powinno budzić wątpliwości, że chodzi tu o dobro interesu służby, rozumianego jako interes społeczny. Organ pierwszej instancji dodał, że w praktyce na podstawie tego przepisu dokonuje się zwolnień takich funkcjonariuszy, którzy - w ocenie przełożonych - nie powinni z przyczyn pozamerytorycznych pełnić dalej służby w Policji, a nie można ich zwolnić na innej podstawie prawnej. Podniósł, iż zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o Policji, Policja jest umundurowaną i uzbrojoną formacją służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego i realizacja takich zadań wymaga określonych kwalifikacji oraz odpowiednich predyspozycji psychicznych i zdrowotnych, a ponadto znacznego zaangażowania się i dyspozycyjności wszystkich policjantów. Osoby, które decydują się na dobrowolne podjęcie służby w Policji, muszą mieć tego świadomość oraz zdawać sobie sprawę z tego, że ich status kształtować się będzie odmiennie niż pracowników zatrudnionych na umowę o pracę. Organ pierwszej instancji wskazał, że w ustawie o Policji dopuszczono możliwość zwolnienia ze służby nawet w przypadkach niezawinionych przez funkcjonariusza, gdy takie są potrzeby formacji. Komendant stwierdził, że w tym między innymi celu została wprowadzona instytucja przewidziana w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, która może być wykorzystywana również w celu likwidowania dotychczasowych i zapobiegania dalszym negatywnym skutkom, jakie łączą się z licznymi nieobecnościami policjanta w służbie. Organ pierwszej instancji uznał, że nie tyle sama długotrwała nieobecność funkcjonariusza w służbie, lecz negatywne skutki długotrwałych i stale powtarzających się absencji chorobowych funkcjonariusza mogą uzasadniać rozwiązanie z policjantem stosunku służbowego na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji z uwagi na ważny interes służby. Cechą jaką powinien posiadać każdy funkcjonariusz, jest dyspozycyjność. W momencie, kiedy funkcjonariusz traci tę cechę, gdyż z powodu częstych zwolnień lekarskich nie wykonuje zadań służbowych, niezależnie od oczywistych negatywnych skutków dla służby, jakie niesie za sobą nieobecność funkcjonariusza, zostaje zachwiana fundamentalna zasada konstrukcji każdego stosunku służbowego opartego na podporządkowaniu i dyspozycyjności funkcjonariusza. Z akt postępowania wynika wyraźnie, że policjant przebywał na zwolnieniach lekarskich w okresie od dnia 13 czerwca 2019 r. do dnia 4 maja 2020 r., a więc przez 314 dni. Nadto na podstawie danych zgromadzonych w systemie SWOP ustalił, iż policjant w 2017 r. korzystał ze zwolnień lekarskich w ilości 216 dni, zaś w 2018 r. przez 167 dni. Wprawdzie nie ma podstaw do kwestionowania tych zwolnień lekarskich i nie neguje konieczności ich wystawiania, niemniej jednak, rozpatrując niniejszą sprawę, organ musi mieć na uwadze długość okresów, które obejmują te zwolnienia oraz ich częstotliwość. W konsekwencji, organ uznał, że policjant, który nie pełni służby z powodu choroby i przedstawia kolejne zwolnienia lekarskie, nie gwarantuje właściwej realizacji zadań ustawowych formacji, w której pełni służbę. Notoryczna absencja chorobowa w służbie jednego z funkcjonariuszy powoduje, że zadania, które miały być przydzielone policjantowi, z konieczności obciążały innych policjantów. Taki stan rzeczy powoduje napięcia i konflikty, a ponadto skutkuje obniżeniem poziomu motywacji i zaangażowania w realizację zadań przez pozostałych funkcjonariuszy. Organ podkreślił, że przysługujące policjantowi uprawnienie w zakresie ochrony zdrowia nie oznacza, że przełożeni zobowiązani są w nieskończoność tolerować długie i stale powtarzające się nieobecności w służbie. Chodzi tu nie o ochronę własnych interesów przełożonych, czy też o wygodę innych policjantów, lecz bezwzględny obowiązek zapewnienia jak najbardziej efektywnego realizowania funkcji publicznych, które pełni Policja na rzecz państwa i społeczeństwa. W rozpatrywanym przypadku interes społeczny tożsamy z interesem służby wymaga zwolnienia policjanta ze służby, bowiem istotne jest, aby służbę w Policji pełnili jedynie policjanci dający rękojmię rzetelnego wywiązywania się z nałożonych na tę formację zadań. Dalsze pozostawienie funkcjonariusza w służbie doprowadziłoby do zaakceptowania działań policjanta będących swoistym nadużyciem przysługującego mu prawa, zaś odbiór społeczny tego rodzaju zachowania jest szczególnie negatywny, co wpływa niekorzystnie na wizerunek Policji w społeczeństwie. Komendant Główny Policji, po rozpatrzeniu odwołania, rozkazem personalnym z dnia 7 sierpnia 2020 r., nr 3111, utrzymał w mocy rozkaz personalny z dnia 28 maja 2020 r. Organ odwoławczy wskazał, że w sprawie jest bezspornym, iż policjant w okresie od dnia 13 czerwca 2019 r. do dnia 4 maja 2020 r. przedstawił kilkadziesiąt zaświadczeń lekarskich stwierdzających jego niezdolność do pełnienia służby, a jego absencja w służbie w tym okresie wynosiła łącznie 314 dni. W okresie zaledwie 1 roku i 4 miesięcy (tj. ostatnich 16 miesięcy) policjant był nieobecny w służbie łącznie przez ponad 10 miesięcy i 14 dni. Organ odwoławczy zaakcentował, że policjant w okresie od 2016 r. do 2018 r. także był nieobecny w służbie przez 443 dni, tj. przez 1 rok, 2 miesiące i 18 dni. W okresie od 2016 r. do 2020 r. policjant był nieobecny w służbie przez 757 dni, co powoduje, że skala absencji w tym okresie wynosiła aż 2 lata i 29 dni. Taka sytuacja rzutowała więc ujemnie na ważny interes służby w jednostkach Policji, w których funkcjonariusz pełnił służbę, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa obywateli poprzez wykonywanie zadań przez wszystkich policjantów jednostek, co dezorganizowało tok służby. Absencja w służbie w naturalny sposób zmuszała przełożonych do zapewnienia zastępstwa za policjanta, co z kolei prowadziło do zwiększenia obciążenia pozostałych w służbie policjantów. Natomiast charakter służby policjanta Wydziału [...], a także Zespołu [...] zobowiązuje do zapewnienia ciągłości służby, co powoduje, że nie do zaakceptowania jest to, iż możliwa jest prawidłowa organizacja służby tej komórki organizacyjnej, uwzględniająca permanentną absencję funkcjonariusza w służbie. Oczywistym jest więc, że zwiększona ilość zadań służbowych, po stronie obecnych w służbie policjantów, wprost przekłada się także na realne obniżenie poziomu efektywności i jakości ich własnych zadań, jak również generuje służbę w wymiarze ponadnormatywnym. W ocenie organu odwoławczego, taki stan rzeczy bezspornie sprzeczny jest z interesem społecznym, a tym samym z "ważnym interesem służby", bowiem częste absencje danego funkcjonariusza w służbie, w tym jego pobyty na zwolnieniach lekarskich, mają bezpośredni wpływ na stopień realizowanych przez niego obowiązków. Z powyższym rozkazem personalnym nie zgodził się policjant, który wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego rozkazu personalnego. Powołanym na wstępie wyrokiem, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm. - dalej "P.p.s.a.") uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. WSA w Warszawie stwierdził, że organy Policji obu instancji, wydając sporne rozkazy personalne, nie dopuściły się naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a., albowiem w sposób prawidłowy wyjaśniły, dlaczego przyjęły, że w przypadku skarżącego zachodzi przesłanka do zwolnienia z Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Sąd pierwszej instancji uznał w konsekwencji, że organy Policji obu instancji - wydając sporne rozstrzygnięcia w przedmiocie zwolnienia skarżącego z Policji - dokonały prawidłowych ustaleń w zakresie zaistnienia przesłanek zastosowania przepisu art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji i nie dopuściły się w powyższym zakresie istotnego naruszenia zasady praworządności wyrażonej w przepisach art. 6 i art. 7 in principio k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP. W ocenie WSA w Warszawie, z ustaleń faktycznych sprawy, prawidłowo ustalonych przez organy Policji wynika, iż skarżący przebywał na zwolnieniach lekarskich: w 2016 r. - przez 54 dni, w 2017 r. - przez 223 dni i w 2018 r. - przez 166 dni, zaś w okresie od dnia 13 czerwca 2019 r. do dnia 4 maja 2020 r. - przez 314 dni. Oznacza to, że latach 2016 - 2020 skarżący przebywał łącznie 757 dni, co przekłada się na okres 2 lat i prawie 1 miesiąca. Nie budzi wątpliwości to, że zwolnienia lekarskie funkcjonariuszy Policji mają istotny i kluczowy wpływ na funkcjonowanie komórek i jednostek organizacyjnych Policji i ich przełożenie na interes służby. Organy Policji i ich funkcjonowanie opiera się na właściwej realizacji zadań przez jej poszczególne jednostki organizacyjne. Zgodzić się należy ze stanowiskiem organów Policji obu instancji, że sytuacja skarżącego wpływała negatywnie na organizację służby w Komisariacie Policji [...], a także w Komisariacie Policji [...]. Skarżący powinien realizować zadania na poziomie odpowiadającym posiadanemu przygotowaniu i umiejętnościom, tymczasem w okresie od dnia 13 czerwca 2019 r. do dnia 4 maja 2020 r. przebywał na zwolnieniach lekarskich łącznie przez 314 dni, zaś łączny okres tej nieobecności od 2016 r. do 2020 r. wynosił 2 lata i prawie miesiąc. Organ zasadnie więc uznał, że powyższa sytuacja rzutowała ujemnie na ważny interes służby w jednostkach Policji, w których skarżący pełnił służbę, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa obywateli poprzez wykonywanie zadań przez wszystkich policjantów jednostek, co dezorganizowało tok służby. Organy Policji obu instancji, wydając sporne rozkazy personalne w przedmiocie zwolnienia ze służby szczegółowo wykazały, z jakich dokładnie przyczyn nie jest możliwe dalsze jego pozostawienie w służbie. Trafnie zwróciły uwagę na specyficzny status Policji, podkreślając, że jest ona formacją, która ma służyć społeczeństwu i która przeznaczona jest do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Do ustawowych zadań Policji należy bowiem m. in. ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia przed bezprawnymi zamachami naruszającymi te dobra; ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym zapewnienie spokoju w miejscach publicznych oraz w środkach publicznego transportu i komunikacji publicznej, w ruchu drogowym i na wodach przeznaczonych do powszechnego korzystania; inicjowanie i organizowanie działań mających na celu zapobieganie popełnianiu przestępstw i wykroczeń oraz zjawiskom kryminogennym i współdziałanie w tym zakresie z organami państwowymi, samorządowymi i organizacjami społecznymi oraz wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców. Nie ulega wątpliwości, że wszystkim policjantom przysługuje zwiększona ochrona trwałości stosunku służbowego, ale ochrona ta nie ma charakteru bezwzględnego i nie sięga ona tak daleko, jak tego oczekuje skarżący. Ustawodawca w interesie funkcjonariuszy reglamentuje przyczyny zwolnienia ich ze służby. Jednocześnie jednak nie kwestionuje konieczności prowadzenia przez organy Policji racjonalnej polityki kadrowej, w tym podejmowania działań zabezpieczających także interesy formacji i zapewniających ochronę interesu społecznego. Ustawa o Policji dopuszcza zatem możliwość zwolnienia ze służby nawet w przypadkach niezawinionych przez policjantów, gdy wymaga tego dobro formacji. Osiągnięciu tego celu służy instytucja przewidziana w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Wyrażenie "ważny interes służby", może zatem obejmować różne sytuacje faktyczne, gdy potrzeba ochrony interesu służby (interesu społecznego) - jako interesu nadrzędnego - uzasadnia zwolnienie policjanta ze służby, a nie jest możliwe rozwiązanie z nim stosunku służbowego na innych podstawach ustawowych. Pojęcie to można w szczególności łączyć z koniecznością realizacji przez struktury policyjne podstawowych zadań Policji, o których mowa w ustawie. Potrzeba skorzystania z omawianej instytucji może w konsekwencji zachodzić również w przypadkach stale powtarzających się nieobecności policjanta w służbie, gdyż takie sytuacje niewątpliwie mają negatywny wpływ na organizację i efektywność działania Policji, a w szczególności jednostki, w której dany policjant powinien wykonywać obowiązki służbowe. Nieprzewidziane, długotrwałe i częste nieobecności każdego policjanta w służbie zawsze są zjawiskiem obiektywnie niekorzystnym dla sprawnego funkcjonowania takiej jednostki. Wymagają bowiem podejmowania przez przełożonych nagłych zmian organizacyjnych, to jest ustawicznego organizowania zastępstw, zmiany grafików służby, obciążania pozostałych funkcjonariuszy dodatkowymi obowiązkami itp. Mogą też pociągać zwiększone wydatki związane z pełnieniem przez innych policjantów służby w godzinach ponad liczbowych. Istotne jest również i to, że częste absencje policjanta, niezależnie od tego czy zostały one spowodowane złym stanem jego zdrowia (lub innych członków rodziny), jak również inne przypadki formalnie usprawiedliwionej nieobecności, wykluczają dyspozycyjność funkcjonariusza. Nie pozwalają przełożonym liczyć na obecność policjanta w służbie w czasie na nią przeznaczonym, ani na to, że funkcjonariusz będzie mógł realizować zadania służbowe zgodnie z aktualnymi potrzebami służby, a ponadto, że w razie konieczności będzie mógł zastąpić innego policjanta. W takich sytuacjach dalsze formalne pozostawienie funkcjonariusza w służbie bezspornie nie leży ani w interesie Policji ani w interesie społecznymi, czyli Państwa oraz jego obywateli. Zachodzą zatem uzasadnione podstawy do rozwiązania z nim stosunku służbowego na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. W rozpoznawanej sprawie, wbrew odmiennym zapatrywaniom strony skarżącej, organy Policji dostatecznie wykazały, że w przypadku skarżącego taka właśnie sytuacja szczególna zachodziła i w związku z tym uzasadnione było rozwiązanie z nim stosunku służbowego z uwagi na ważny interes służby. Z ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie wynika bowiem, że bezpośrednią przyczyną zwolnienia policjanta był brak dyspozycyjności spowodowany długotrwałą absencją w służbie. W toku postępowania administracyjnego bezsprzecznie wykazano, iż skarżący w latach 2016 - 2020 r. przebywał na zwolnieniach lekarskich ponad 750 dni. Tymczasem, skarżący stara się bagatelizować skutki swoich długotrwałych nieobecności w służbie podnosząc, iż przełożeni powinni tak organizować pracę, aby niezawiniona absencja funkcjonariuszy Policji nie miała negatywnego wpływu na bezpieczeństwo obywateli. W każdej jednostce Policji należy mieć na uwadze możliwość wystąpienia okoliczności uniemożliwiających pełnienie służby przez funkcjonariuszy ze względu na stan zdrowia. Takie twierdzenia są bezzasadne, zwłaszcza dla pozostałych funkcjonariuszy jednostki, których przez dotychczasowy ponad 2-letni okres obciążał obowiązek wykonywania zadań przypisanych do stanowiska zajmowanego przez skarżącego. Skarżący zdaje się nie dostrzegać, iż w każdej jednostce Policji funkcjonuje określony stan etatowy mający zapewnić odpowiedni poziom realizacji zadań ustawowych Policji. Policjant jest zaś częścią zespołu realizującego określone zadania. Niezdolność policjanta do planowanej służby burzy określony porządek rzeczy i o ile ten stan nie ma znacznego rozmiaru, doraźnie (w ramach zastępstw) jest możliwy do zaakceptowania. Sytuacja ulega jednak diametralnej zmianie wówczas, gdy absencja policjanta osiąga znaczne rozmiary, bowiem wykonywanie jego zadań spoczywa na barkach innych funkcjonariuszy, kosztem nadgodzin pracy i ograniczenia czasu odpoczynku po służbie. Policjant przebywający długotrwale na zwolnieniach lekarskich nie jest dyspozycyjny, blokuje etat w jednostce uniemożliwiając jego obsadzenie funkcjonariuszem gwarantującym należyte wykonywanie zadań służbowych. Prawo policjantów do korzystania z przysługujących im uprawnień w zakresie ochrony zdrowia nie oznacza, że przełożeni zobowiązani są w nieskończoność tolerować długie i stale powtarzające się nieobecności podwładnych w służbie. Chodzi tu przy tym nie o ochronę własnych interesów przełożonych czy o wygodę innych policjantów, lecz bezwzględny obowiązek zapewnienia jak najbardziej efektywnego realizowania funkcji publicznych dla dobra Policji, Państwa i jego społeczeństwa. Trudno mówić o możliwości prawidłowego wykonywania takich zadań, gdy policjant przez okres ponad 2 lat wykazuje brak niezbędnej dyspozycyjności oraz stale przedstawia kolejne zwolnienia lekarskie oraz gdy przełożony nie ma pewności, kiedy i na jaki ewentualnie okres podwładny wróci do służby, a ponadto czy reakcją funkcjonariusza na każdą próbę powierzenia czynności zgodnych z zajmowanym stanowiskiem nie będzie kolejne zwolnienie lekarskie. W tej sytuacji, w ocenie WSA w Warszawie, nie wymaga zatem szczególnego dowodzenia fakt, że nieobecność nawet jednego funkcjonariusza w służbie dezorganizuje pracę każdej jednostki. Wszystkie zadania przypisane poszczególnym strukturom Policji muszą być realizowane na bieżąco. Oczywistym jest, że czynności związane z obowiązkami przypisanymi do zajmowanego przez skarżącego stanowiska musieli dodatkowo wykonać pozostali policjanci. Obciążanie ich takimi czynnościami często musiało odbywać się kosztem ich prawa do odpoczynku i nie pozostawało bez wpływu na terminowość i jakość realizowania powierzonych zadań. W dniu 22 lipca 2021 r. skargę kasacyjną na powyższy wyrok wywiódł J.C., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych oraz rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie: 1. art. 41 ust. 2 pkt 5 w związku z art. 41 ust. 2 pkt 7 ustawy u o Policji, przejawiające się w tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej uznał, iż organy prowadzące postępowanie prawidłowo ustaliły stan faktyczny sprawy, w sytuacji kiedy pod uwagę wzięto niepełne okoliczności faktyczne sprawy, co skutkowało błędnie określoną podstawą prawną wydanych rozkazów, a tym samym błędnie Sąd uznał, iż Komendant Główny Policji w sposób wystarczający wykazał ważny interes służby stanowiący podstawę zwolnienia ze służby skarżącego; 2. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a i c P.p.s.a. w związku z art. 119 pkt 2 P.p.s.a., przejawiające się tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej wydał wyrok w sprawie w trybie uproszczonym, pomimo iż pełnomocnik skarżącego pismem z dnia 30 listopada 2020 r. oświadczył, że nie wnosi o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 2 P.p.s.a.; 3. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a i c P.p.s.a. w związku z art. 79 § 1 i 2 k.p.a., przejawiające się tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie odniósł się w żaden sposób do kwestii braku zawiadomienia przez organ prowadzący postępowanie skarżącego o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu ze świadków, pozbawienia możliwości zadawania pytań świadkom, czynnego udziału w tym postępowaniu, co miało istotny wpływ na wynik prowadzonego postępowania; 4. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a. w związku z art. 7 i 80 k.p.a., przejawiające się tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej dokonał błędnej wykładni pojęcia słusznego interesu obywatela wskutek dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, skutkującej wybiórczym potraktowaniem materiału dowodowego w sprawie; 5. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a. w związku z art. 107 § 3 k.p.a., przejawiające się tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej dokonał błędnego uznania, iż organy wydające decyzję w sprawie należycie uzasadniły kwestie braku realnych perspektyw przystąpienia do służby w najbliższym czasie przez skarżącego, w sytuacji kiedy nie przeprowadzono badań lekarskich stwierdzających przydatność do służby skarżącego, pomimo iż skarżący mimo usprawiedliwionego niestawiennictwa wyraził gotowość do przejścia koniecznych badań i nie wzięto pod uwagę wniosku strony skarżącej co do chęci jak najszybszego powrotu do służby; 6. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a. w związku z art. 10 § 1 i art. 77 § 1 k.p.a., przejawiające się tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej uznał, iż organy prowadzące postępowanie w sposób wyczerpujący, rzetelny i wszechstronny rozpoznały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, w sytuacji kiedy jako podstawę wydania rozkazów personalnych przyjęto niepełne okoliczności faktyczne sprawy, w tym błędnie uznano, iż niepowiadomienie skarżącego o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadków nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy, przy jednoczesnym przyjęciu tylko kwestii absencji chorobowej funkcjonariusza bez uwzględnienia jego dotychczasowo pełnionej służby; 7. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a. w związku z art. 108 § 1 k.p.a., przejawiające się tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej uznał, iż organ wydający zaskarżaną decyzję prawidłowo nadał rygor natychmiastowej wykonalności decyzji, w sytuacji, kiedy nie było żadnych merytorycznych podstaw do nadania takiego rygoru. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie jako oczywiście niezasadnej oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Na wstępie wyjaśnienia wymaga, że niniejsza sprawa skierowana została do rozpoznania na posiedzeniu niejawnym zarządzeniem Przewodniczącej Wydziału III Izby Ogólnoadministracyjnej. Podstawę tego zarządzenia stanowił art. 15zzs4 ust. 1 i 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 374 ze zm.). Biorąc pod uwagę gwarancję prawa do obrony, strona musi mieć zapewnione prawo do przedstawienia swojego stanowiska, tym samym odstępstwo od zachowania formy posiedzenia jawnego powinno nastąpić z zachowaniem wymogów rzetelnego procesu sądowego. Strony zostały powiadomione o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne i miały możliwość zajęcia stanowiska w sprawie, co oznacza, że standardy ochrony praw stron i uczestników zostały zachowane. Rozpoznanie przedmiotowej sprawy na posiedzeniu niejawnym było więc dopuszczalne. Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki określone w § 2 art. 183 P.p.s.a. w rozpoznawanej sprawie nie występują. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Należy zatem wskazać konkretne przepisy prawa, którym - zdaniem skarżącego - uchybił sąd i zamieścić uzasadnienie podstawy kasacyjnej, czyli uzasadnić uchybienia zarzucane sądowi. Uzasadnienie podstaw kasacyjnych polega na wykazaniu przez autora skargi kasacyjnej, że stawiane przez niego zarzuty mają usprawiedliwioną podstawę i zasługują na uwzględnienie. Uzasadniając zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, iż sąd stosując przepis popełnił błąd w subsumcji czyli, że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej wykazać musi ponadto w uzasadnieniu, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia bądź, jak powinien być stosowany konkretny przepis prawa ze względu na stan faktyczny sprawy, a w przypadku zarzutu niezastosowania przepisu - dlaczego powinien być zastosowany. Uzasadniając zaś naruszenie przepisów postępowania wykazać należy, że uchybienie im mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna nieodpowiadająca powyższym wymaganiom uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności. W rozpoznawanej sprawie zarzuty skargi kasacyjnej obejmują zarówno naruszenie przepisów postępowania, jak i przepisów prawa materialnego, aczkolwiek nie określają formy naruszeń. W pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegały zarzuty naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób prawidłowy, możliwe jest badanie zasadności zarzutów naruszenia prawa materialnego. Pierwszy zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a i c P.p.s.a. w związku z art. 119 pkt 2 P.p.s.a. jest nieuzasadniony. Przypomnieć bowiem należy, że zgodnie z art. 15zzs(4) ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 ze zm.), przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów. Nie budzi wątpliwości, że sprawa była rozpoznawana w stanie zagrożenia epidemicznego. W związku z powyższym WSA w Warszawie skorzystał z możliwości, jaką mu dawały przepisy art. 15zzs(4) ust. 2 i 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczenie COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Przepis ten należy traktować jako lex specialis do treści art. 119 P.p.s.a. Żądanie rozpoznania skargi na rozprawie mogłoby zostać uzasadnione, gdyby w kraju nie ogłoszono stanu zagrożenia epidemicznego. Taka sytuacja jednak nie nastąpiła, a zatem Sąd pierwszej instancji prawidłowo rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym. Jako nieuzasadniony należy uznać drugi i piąty zarzut skargi kasacyjnej, tj. naruszenie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a i c P.p.s.a. w związku z art. 79 § 1 i 2 k.p.a. w zw. z art. 10 § 1 i 77 § 1 k.p.a. poprzez niezawiadomienie skarżącego kasacyjnie o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadków. W tym zakresie bowiem należy przypomnieć, że zgodnie z treścią art. 174 pkt 2 P.p.s.a. zarzut ten mógłby być skuteczny "jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy", a zatem w skardze kasacyjnej wykazano by, że brak udziału skarżącego kasacyjnie w przesłuchaniu w charakterze świadka: pracownika Zespołu Kadr, Szkolenia i Prezydialnego Komendy Powiatowej Policji [...] – I. R., Komendanta Komisariatu Policji [...] - podinsp. A. M. oraz Naczelnika Wydziału [...] - asp. szt. A. L. – miałoby wpływ na wynik sprawy, w tym przede wszystkim na ustalenia dotyczące wpływu jaki ponad dwuletnia absencja chorobowa skarżącego kasacyjnie miała na pracę jednostki organizacyjnej policji, w której pełnił on służbę. Uzasadnienie skargi kasacyjnej dotyczące tych zarzutów sprowadza się w istocie do przytoczenia przepisów dotyczących zawiadomienia strony postępowania administracyjnego o czasie i miejscu czynności przesłuchania. Natomiast w żaden sposób nie wskazuje w jaki sposób miało to wpływać na ustalenia postępowania w tym przede wszystkim te, które dotyczą negatywnego wpływu długotrwałej nieobecności funkcjonariusza na wykonywanie zadań przez Wydział [...]. Nie zasługuje na uwzględnienie również zarzut naruszenia art. 3 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. Przypomnieć należy, że stosownie do treści art. 7 k.p.a. obowiązek organu administracji publicznej polega na wyczerpującym zbadaniu wszystkich okoliczności faktycznych dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania normy prawa materialnego. Realizację tej zasady zapewniają przede wszystkim przepisy regulujące postępowanie dowodowe. Zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy, a więc podjąć ciąg czynności procesowych mających na celu zebranie całego materiału dowodowego. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego obowiązkiem organu administracji publicznej jest jego rozpatrzenie. Obowiązek ten jest ściśle związany z przyjętą w k.p.a. zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.). Z kolei zasada swobodnej oceny dowodów, obowiązująca w postępowaniu administracyjnym (art. 80 k.p.a.), nie oznacza dowolności oceny mocy i wiarygodności dowodu, lecz jego ocenę wraz z całym materiałem dowodowym sprawy. Wreszcie przepis art. 107 § 3 k.p.a., wskazując na składniki decyzji administracyjnej, nakazuje, aby uzasadnienie decyzji zawierało uzasadnienie faktyczne i prawne. Podkreślenia wymaga, że omawiane zarzuty kasacyjne dotyczą w rzeczywistości naruszenia przez organ przepisów postępowania w zakresie obowiązku zbierania i oceny zgromadzonego materiału dowodowego, w celu pełnego ustalenia i uzasadnienia stanu faktycznego przyjętego przez organy za podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, a w żadnej mierze nie odnoszą się do postępowania Sądu pierwszej instancji. Pamiętać zaś należy, że zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 2107 ze zm.; dalej "P.u.s.a.") oraz art. 3 § 1 P.p.s.a. sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej, przy czym kontrola sprawowana jest pod względem legalności. Sprawowanie wymiaru sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej nie powoduje, że sądy administracyjne zobowiązane są stosować wprost przepisy regulujące postępowanie przed organami administracji publicznej. Jego związanie tymi przepisami sprowadza się do obowiązku sformułowania oceny prawnej, czy proces stosowania prawa przez organ administracji był prawidłowy. Nie budzi wątpliwości, że sformułowanie tej oceny wymaga odpowiedzi na szereg pytań; pytań takich samych jak te, na które musi odpowiedzieć organ administracji bezpośrednio stosujący te przepisy. Tym niemniej to nie wojewódzki sąd administracyjny stosuje te przepisy, lecz posługuje się nimi jedynie jako matrycą porównawczą, w celu ustalenia czy postępowanie organu w tym zakresie jest zgodne z ustalonym porządkiem prawnym. Zatem uchybienie przez sąd przepisom regulującym postępowanie organów administracji publicznej ma charakter pośredni i wynikać może jedynie z uchybienia przez sąd pierwszej instancji przepisom P.p.s.a. W konsekwencji oznacza to, że sąd administracyjny, dokonując oceny legalności zaskarżonego aktu administracyjnego pod kątem jego zgodności z prawem, bada czy jest on zgodny z przepisami obowiązującego prawa, w tym przepisami regulującymi postępowanie, w którym akt ten został wydany. Jednak w postępowaniu sądowoadministracyjnym do weryfikacji zaskarżonego aktu bezpośrednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego nie mają zastosowania. Sąd, rozpoznając skargę, stosuje jedynie przepisy postępowania zamieszczone w ustawie - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Innymi słowy, wojewódzki sąd administracyjny nie stosuje przepisów k.p.a., lecz kontroluje, czy postępowanie organów odpowiadało tym przepisom. Po tych uwagach natury ogólnej - odnosząc je na grunt rozpoznawanej sprawy - w pierwszej kolejności należy zauważyć, że wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej Sąd pierwszej instancji nie dokonał błędnych ustaleń faktycznych. WSA, kontrolując legalność zaskarżonej decyzji, po wnikliwej, wszechstronnej analizie zebranego w sprawie materiału dowodowego słusznie stwierdził, że organy miały podstawę do uznania, że skarżącego można zwolnić na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 2 ustawy o Policji. Jak bowiem podniesiono w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku "nie budzi wątpliwości bardzo długi czas przebywania funkcjonariusza na zwolnieniach lekarskich oraz fakt, że powodowało to trudności w pracy jednostki policji, w której pełnił on służbę". Niezasadny jest również ostatni (szósty) procesowy zarzut skargi kasacyjnej, w którym podniesiono, że Sąd pierwszej instancji nie dostrzegł, że w sprawie nie było podstaw do nadania decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności, tj. naruszania art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a. w związku z art. 108 § 1 k.p.a. Wskazać należy, że w zakresie zastosowania rygoru natychmiastowej wykonalności do rozkazu personalnego o zwolnieniu funkcjonariusza ze służby Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko zwarte w wyroku NSA z dnia 9 maja 2012 r., sygn. akt I OSK 1806/11, w którym podniesiono, że "co do zasady ważnym interesem społecznym uprawniającym do zastosowania rygoru natychmiastowej wykonalności jest potrzeba zapewnienia jednostkom organizacyjnym Policji odpowiedniej obsady kadrowej. Oznacza to, że zastosowanie w rozkazie personalnym o zwolnieniu policjanta ze służby w Policji, rygoru natychmiastowej wykonalności jest dopuszczalne i mieści się w przesłance ważnego interesu społecznego, o którym mowa w art. 108 § 1 k.p.a.". Oczywistym było, że wobec sytuacji, w której długotrwała absencja policjanta spowodowała poważne problemy w funkcjonowaniu jednostki, w której pełnił on służbę, konieczność jak najszybszego przywrócenia prawidłowego jej działania, w tym również poprzez jak najszybsze zatrudnienie nowego funkcjonariusza na zwolnione miejsce - tak aby jak najszybciej mógł on wykonywać obowiązki służbowe - uzasadniała odwołanie się w rozkazie personalnym z dnia 28 maja 2020 r. do instytucji prawnej określonej w art. 108 § 1 k.p.a. Nieuzasadniony jest także zarzut obrazy przepisu prawa materialnego, tj. art. 41 ust. 2 pkt 5 w związku z art. 41 ust. 2 pkt 7 ustawy o Policji. Wskazać bowiem należy, że WSA w Warszawie prawidłowo ocenił, że w sprawie wystąpił "ważny interes służby" pozwalający na zwolnienie funkcjonariusza ze służby na postawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Zwrócić bowiem należy uwagę na charakter Policji, jako umundurowanej i uzbrojonej formacji przeznaczonej do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego (art. 1 ust. 1 ustawy o Policji). Taki charakter determinuje treść stosunku służbowego jako stosunku prawnego determinującego wzajemne prawa i obowiązki osoby przyjętej do służby w Policji oraz samej formacji. Cechą stosunku służbowego jest bezwzględny obowiązek wykonywania poleceń i rozkazów przełożonych w ramach hierarchicznej struktury Policji, szczególne podporzadkowanie oznaczające konieczność przedłożenia interesu formacji związanego z wykonywaniem zadań służbowych ponad interesy indywidualne oraz obowiązek poświecenia życia i zdrowia przy wykonywaniu obowiązków służbowych. Obowiązki służby przyjmuje na siebie policjant wypowiadając rotę ślubowania określoną w art. 27 ust. 1 ustawy o Policji. Tak pojmowany stosunek służbowy określa sposób wykładni art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji będącego podstawą zwolnienia policjanta ze służby. W niewadliwie ustalonym stanie faktycznym ustalono, że skarżący kasacyjnie w latach 2016-2020 przebywał łącznie na zwolnieniach lekarskich 757 dni. Można zatem przyjąć, że ziściła się przesłanka powodująca możliwość zwolnienia policjanta ze służby na podstawie ww. przepisu ustawy o Policji. Stanowisko o możliwości zastosowania tego przepisu w okolicznościach występujących w tej sprawie jest już utrwalone w orzecznictwie (przykładowo wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia: 12 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 723/14, 15 marca 2013 r., sygn. akt I OSK 1033/12, 24 lipca 2013 r., sygn. akt I OSK 1969/12, z dnia 25 sierpnia 2017 r., sygn. akt I OSK 1606/16). Niewątpliwie bowiem długa absencja jest ważną przyczyną, o której mowa w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, a dalsze pozostawanie skarżącego w służbie nie gwarantuje należytego wykonywania obowiązków zarówno przez niego, jak i jednostkę, w której służbę pełnił, stąd zwolnienie go ze służby leży w interesie Policji. W orzecznictwie podnosi się, że jest oczywistym, iż taki stan rzeczy dezorganizuje pracę jednostki (por. wyrok NSA z. dnia 11 lipca 2017 r., sygn. akt I OSK 2613/16). Poza sporem jest, że przepis ten posługuje się "nieostrym" kryterium, pozwalając organom na dokonanie oceny całokształtu faktów w ramach pewnej swobody. Uwzględnieniu podlegają tu okoliczności wypełniające przesłankę ważnego interesu służby, czyli merytoryczne, jak też reguły ogólne postępowania, w tym zasady praworządności, pełnego wyjaśnienia stanu faktycznego, wzięcia pod rozwagę interesu organu i słusznego interesu strony, wreszcie konieczne jest przekonujące uzasadnienie zajętego stanowiska. Pojęcie "ważnego interesu służby" jest pojęciem niezdefiniowanym w ustawie, zatem przesłanka ta powinna być w każdej indywidualnej sprawie skonkretyzowana przez wskazanie okoliczności kreujących ją, a także kryteriów dokonanej oceny w aspekcie zarówno obiektywnym, jak i subiektywnym. W przekonaniu Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarówno organy orzekające w sprawie jak i Sąd pierwszej instancji wskazały, jak długotrwała absencja miała ujemny wpływ na funkcjonowanie jednostki, w której policjant pełnił służbę. Zakres tego pojęcia obejmuje szereg okoliczności tworzących określony stan faktyczny, przy czym z pewnością długotrwała nieobecność funkcjonariusza wpływająca negatywnie na funkcjonowanie jednostki może być elementem tego pojęcia. Wymaga ona bowiem podejmowania przez organ stałych działań organizacyjnych (wyznaczenie zastępstw, zapewnienie dni wolnych za pełnioną przez pozostałych funkcjonariuszy służby w ponadnormatywnym wymiarze itp.), co dezorganizuje pracę jednostki, w której funkcjonariusz pełni służbę i uniemożliwia wywiązywanie się z ustawowych obowiązków, tym bardziej przy brakach kadrowych znanych z urzędu. Absencja nie sprzyja też dobrej atmosferze w służbie. Osoby pełniące służbę, w odróżnieniu od osób podejmujących pracę na podstawie umownego stosunku pracy, pozostają z władzą służbową w takim stosunku podporządkowania, który charakteryzuje się wysoką dyspozycyjnością, zarówno co do sposobu wykonywania służby, w tym pod względem pory i miejsca świadczenia pracy, jak i innych warunków należących do treści tego stosunku prawnego. Wynika to choćby ze szczególnych wymogów stawianych funkcjonariuszom, a sprecyzowanych w art. 25 ust. 1 i 2 ustawy o Policji. Przełożony ma tu szeroką możliwość jednostronnego kształtowania treści tego stosunku i doboru funkcjonariuszy. Jest to praca jednostronnie wyznaczana, w odróżnieniu od pracy umownie podporządkowanej, podlegającej przepisom kodeksu pracy. Jednakowoż ograniczenia równoważone są pewnymi przywilejami, do których m.in. zalicza się dodatkowe elementy uposażenia, dodatki, urlopy czy trwałość stosunku służbowego gwarantowaną też enumeratywnie wyliczonymi przyczynami zwolnienia ze służby. Specyficzny charakter służby oraz stojące przed nią zadania były powodem dla ustanowienia przesłanki umożliwiającej zwolnienie funkcjonariusza z pełnionej służby z powodu zagrożenia "interesu służby". Podkreślić należy, że wbrew twierdzeniu skarżącego kasacyjnie w sprawie nie miały znaczenia dotychczasowe osiągnięcia funkcjonariusza w służbie, ponieważ przedmiotem oceny nie jest kwestia związana z oceną całokształtu służby policjanta, ale wpływ absencji na funkcjonowanie jednostki, w której pełni służbę. Biorąc zatem pod uwagę, że skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w pkt. 2 wyroku, na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 P.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.). Koszty te wynoszą 240 zł i obejmują wynagrodzenie dla pełnomocnika organu za sporządzenie i wniesienie odpowiedzi na skargę kasacyjną z zachowaniem terminu przewidzianego w art. 179 P.p.s.a.

Informacje o sprawie

Data wpływu
13 września 2021
Symbol z opisem
6192 Funkcjonariusze Policji
Skarżony organ
Komendant Policji
Sędziowie
Mariusz Kotulski Mirosław Wincenciak /przewodniczący/ Przemysław Szustakiewicz /sprawozdawca/

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny