Sygnatura
II SA/Gl 1568/25
II SA/Gl 1568/25 - Wyrok WSA w Gliwicach z 2026-05-15
Wynik
Oddalono skargę
- Sąd
- Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach
- Data orzeczenia
- 15 maja 2026
- Prawomocne
- nie
Treść rozstrzygnięcia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Artur Żurawik (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Tomasz Dziuk, Sędzia WSA Renata Siudyka, , po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 15 maja 2026 r. sprawy ze skarg A.P., M.S. (S.) na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach z dnia 2 października 2025 r. nr SKO.OS/41.9/481/2025/8843/AK w przedmiocie nakazu usunięcia odpadów oddala skargi.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Burmistrz Miasta T. decyzją z dnia 29 kwietnia 2025 r., znak [...], działając na podstawie art. 104 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2025 r., poz. 1691 – dalej k.p.a.), art. 26 ust. 2 i 3a i 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1587 ze zm. – dalej u.o.), nakazał posiadaczom odpadów, tj. M. S., A. P. (dalej: strony, skarżący) oraz C. C. usunięcie odpadów z terenu działki położonej w T. przy ul.[...], nr[...], obręb ewidencyjny [...], jako miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania, a to w terminie do 7 lipca 2025 r. Określono także rodzaje odpadów przeznaczonych do usunięcia oraz sposób wykonania decyzji. Lokalizacja poszczególnych rodzajów odpadów została oznaczona numerami od 1 do 23 na mapie, która stanowi załącznik do decyzji. W uzasadnieniu podano m. in., że podczas oględzin stwierdzono, iż na nieruchomości jw. zalegają różne rodzaje odpadów. Przedmiotowe odpady znajdują się na działce, która zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego nie jest miejscem przeznaczonym ich do składowania. Na nieruchomości składowane są przedmioty nieprzydatne do dalszego wykorzystania zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem, takie jak: części samochodowe (w tym opony, zderzaki, zbiorniki paliwa, elementy tapicerki - gąbki, siedziska, uszczelki, dywaniki gumowe, szyby samochodowe, lampy), płytki ceramiczne, porcelanowe izolatory elektryczne, kostka brukowa, gruz, zdemontowane okna, potłuczone szyby, odpady komunalne (w tym worki, pudełka, butelki, puszki), obudowy i elementy sprzętów AGD i RTV, fragmenty pianki poliuretanowej i styropianu, kawałki przewodów, odpady z drewna, dywany, kawałki tkanin, plandeka, meble oraz ceramika łazienkowa. Stan faktyczny w toku prowadzonego postępowania uległ zmianie, gdyż od momentu jego wszczęcia na działkę nawieziono kolejne odpady, a część odpadów została przemieszczona. Ponadto na działce pozostawione zostały ślady spalania odpadów. Status strony w prowadzonym postępowaniu przyznano właścicielom działki. Strony postępowania – pomimo wezwań – nie były w stanie wskazać faktycznego posiadacza odpadów, gdyż nie posiadały wiedzy, kto był wytwórcą odpadów lub kto te odpady przetransportował i zeskładował na działce. Także pomimo działań podjętych przez Policję nie udało się ustalić faktycznego posiadacza odpadów w postaci szyb samochodowych i potencjalnie również części samochodowych, które stanowią istotną część zeskładowanych odpadów. Pojazdy zostały wcześniej zdemontowane. Obecnie tytuł prawny władania nieruchomością posiadają adresaci decyzji. Adresatem obowiązku i nakazu uregulowanego w art. 26 ust. 1 i 2 u.o. jest aktualny posiadacz odpadów. Stąd należało umorzyć, jako bezprzedmiotowe, postępowanie administracyjne w części, w jakiej dotyczyło A. P. i Ł. P. Na gruncie art. 26 u.o. obowiązuje domniemanie prawne, wedle którego władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów znajdujących się na nieruchomości. Odpady są zeskładowane na zwałowisku po zlikwidowanych Zakładach Chemicznych "[...]". Nie stanowią odpadów niebezpiecznych w rozumieniu ustawy o odpadach. W odwołaniach strony (A. P. i M. S.) nie zgodziły się z ww. decyzją. Podniesiono m. in., że naruszono art. 7, 11, 77, 80, 107 k.p.a., poprzez wadliwe ustalenia faktyczne i prawne. Naruszono także art. 26 ust. 1, 2 i 3a oraz art. 3 ust. 1 pkt 19 u.o. Nie oni powinni być adresatami obowiązków. W szczególności wadliwe było nieuwzględnienie w decyzji właścicieli pojazdów i/lub przedsiębiorców prowadzących stacje demontażu pojazdów lub przedsiębiorców prowadzących punkty zbierania pojazdów oraz Skarbu Państwa. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach (dalej SKO) decyzją z dnia 2 października 2025 r., znak SKO.OS/41.9/481/2025/8843/AK, działając na podstawie m. in. art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. uchyliło zaskarżoną decyzję w punkcie 1 i w tym zakresie orzekło co do istoty w następujący sposób: "1. Nakazuję posiadaczom odpadów, tj. Panu M. S., Panu A. P. oraz Panu C.C., usunięcie odpadów z terenu działki (...), jako miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania w terminie do 2 lutego 2026 r." W pozostałym zakresie SKO utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję (pkt 2). W uzasadnieniu podano m. in., że decyzja organu I instancji jest prawidłowa i zasługuje na pozostawienie w obrocie prawnym. Z akt sprawy wynika w sposób wyraźny i w żaden sposób niezakwestionowany przez odwołujących się, że to oni są posiadaczami odpadów, które zalegają na nieruchomości. Zaskarżona decyzja zawiera także prawidłowe uzasadnienie faktyczne i prawne. Organ I instancji uzyskał wyjaśnienia ze strony organów ścigania. Ustalił, że odpady zgromadzone w sektorach, o których mowa w decyzji, nie były objęte postępowaniami karnymi prowadzonymi ani przez Policję ani Prokuraturę, ani też Straż Miejską. Odpady te zostały podrzucone przez niezidentyfikowany podmiot lub podmioty, a strony nie obaliły domniemania wynikającego z art. 3 ust. 1 pkt 19 u.o. Wobec powyższego strony – pomimo wysyłanych wezwań i pouczeń – nie zwolniły się od odpowiedzialności. Brak jest możliwości ustalenia przez organ skąd i przez kogo odpady zostały przywiezione na teren działki. Obowiązek niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania, którego zaniechanie skutkuje wydaniem decyzji administracyjnej, stanowi realizację zasady bezpieczeństwa ekologicznego i ochrony środowiska. Z uwagi na upływ terminu do usunięcia odpadów Kolegium zobowiązane było uchylić w tej części decyzję organu I instancji i w tym zakresie orzec co do istoty, określając nowy termin wykonania obowiązku. Skargę na powyższą decyzję złożył A. P., zaskarżając ją w całości. Zarzucono naruszenie: 1) art. 3 ust. 1 pkt 19 u.o., poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie, że jest posiadaczem opadów z uwagi na domniemanie określone w tym przepisie, podczas gdy z ustalonego stanu faktycznego wynika, że nabył udział w przedmiotowej nieruchomości w drodze zamiany nieruchomości dokonanej w dniu 16 lipca 2014 r. ze współwłaścicielem C. C. w wysokości 2,5% jego udziału w nieruchomości (odwołujący posiada 1,25 % udziału w łącznej współwłasności nieruchomości, na której ujawniono odpady), jedynie celem umożliwienia dojazdu do innej nieruchomości, a tym samym, biorąc pod uwagę charakter korzystania z nieruchomości nie sposób przyjąć, że jest posiadaczem odpadów; 2) art. 26 ust. 2 w zw. ust. 3a u.o., poprzez błędne zastosowanie i zobowiązanie go do usunięcia odpadów z działki, podczas gdy nie jest posiadaczem odpadów, a SKO nie pochyliło się dostatecznie nad kwestią władania przez inne podmioty gruntem, w tym zwłaszcza w świetle okoliczności związanych z zaleganiem na gruncie opadów niebezpiecznych po Zakładach Chemicznych "[...]", tj. władaniem tym gruntem na przestrzeni wielu lat przez ten podmiot i Skarb Państwa, a obecnie Gminę T., co wykluczało przyjęcie ww. domniemania; 3) art. 26 u.o., poprzez przyjęcie, że odpady zostały prawidłowo określone, a ich usunięcie nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi, pomimo tego, że nie zostały określone chociażby co do ilości, znajdują się na terenie zanieczyszczonym przez Zakłady Chemiczne, a nadto, że termin 2 lutego 2026 r. jest terminem odpowiednim i wystarczającym do usunięcia odpadów; 4) art. 7, 77 §1 i 80 k.p.a., poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego, w szczególności dowodu w postaci oświadczenia z dnia 16 lipca 2014 r. i ustalenie, że jest posiadaczem odpadów znajdujących się na działce, podczas gdy z dokumentów wynika, że nie włada działką w sposób, który umożliwia mu nadzór nad legalnością składanych tam odpadów, a w przypadku zniesienia współwłasności będzie rościł sobie prawo jedynie do wydzielonej działki drogowej oznaczonej na mapie; SKO zaniedbało uzupełnienia materiału dowodowego, mimo iż możliwe było w ten sposób doprowadzenie do ustalenia rzeczywistych posiadaczy odpadów; nadto SKO nie pochyliło się dostatecznie nad kwestią władania przez inne podmioty gruntem, w tym zwłaszcza w świetle okoliczności związanych z zaleganiem na gruncie opadów niebezpiecznych po Zakładach Chemicznych, tj. władaniem tym gruntem na przestrzeni wielu lat przez ten podmiot i Skarb Państwa, a obecnie Gminę i nie wyprowadziło z tego żadnych wniosków. Skargę na powyższą decyzję złożył także, działając przez pełnomocnika M. S., zaskarżając ją w całości. Zarzucono naruszenie: 1) art. 7, 77 k.p.a., w postaci niewyczerpującego zebrania materiałów dowodowych oraz art. 80 k.p.a., w postaci niedostatecznej oceny materiału dowodowego i w konsekwencji naruszenie art. 26 u.o., poprzez przyjęcie, że skarżący jest władającym powierzchnią gruntu zanieczyszczonego odpadami i z mocy domniemania z art. 3 ust. 1 pkt 19 u.o. podmiotem odpowiedzialnym za wszystkie odpady wskazane w decyzji Burmistrza Miasta, zobligowanym do ich usunięcia; 2) art. 26 u.o., poprzez przyjęcie, że istnieją przesłanki do nakazania usunięcia odpadów aktualnym współwłaścicielom nieruchomości i wywodzenie odpowiedzialności za odpady z domniemania wypływającego z art. 3 ust. 1 pkt 19 u.o. w sytuacji, gdy istniały podstawy i możliwości do ustalenia rzeczywistych posiadaczy odpadów (w tym w szczególności co do istotnej części odpadów w postaci części samochodowych); 3) art. 26 ust. 1 u.o., poprzez błędne ustalenie posiadacza odpadów, nakazanie usunięcia odpadów aktualnym współwłaścicielom nieruchomości i wywodzenie odpowiedzialności za odpady z domniemania wypływającego z art. 3 ust. 1 pkt 19 u.o., w szczególności nieuwzględnienie w decyzji właścicieli pojazdów i/lub przedsiębiorców prowadzących stacje demontażu pojazdów lub przedsiębiorców prowadzących punkty zbierania pojazdów oraz Skarbu Państwa - Wojewody Śląskiego lub Burmistrza Miasta (a to w związku ze znajdowaniem się na terenie działki (...) odpadów niebezpiecznych pozostałych po działalności Zakładów Chemicznych, obecnie kwalifikowanych jako wielkoobszarowy teren zdegradowany; tym samym nałożenie obowiązku usunięcia odpadów na właścicieli nieruchomości oznacza przerzucenie na nich odpowiedzialności za sytuację, która powstała bez ich jakiejkolwiek winy oraz w okolicznościach, gdy status posiadacza odpadów i/lub władającego nieruchomością powinien być przypisany innym podmiotom; 4) art. 26 ust. 6 u.o., poprzez nieokreślenie ilości odpadów, które mają być usuwane, co powoduje niewykonalność decyzji; 5) art. 26 u.o., poprzez nakazanie usunięcia odpadów, podczas gdy wykonanie decyzji może stwarzać zagrożenie dla życia, zdrowia lub środowiska, a to w związku z zaleganiem na działce odpadów niebezpiecznych, których posiadaczem jest inny podmiot (obecnie Skarb Państwa), a w stosunku do którego to terenu są podejmowane działania na podstawie przepisów o wielkoobszarowych terenach zdegradowanych, w tym w ramach realizacji zadania pn. "Kompleksowa ocena stanu środowiska wraz z opracowaniem projektu planu poprawy środowiska na wielkoobszarowym terenie zdegradowanym - terenie Zakładów Chemicznych (...)", a wykonanie decyzji wydanej w trybie art. 26 u.o. nie może stwarzać zagrożenia dla życia, zdrowia lub środowiska, a sposób wykonania musi uwzględniać wymagania ochrony środowiska, musi następować przy zachowaniu właściwego poziomu ochrony życia, zdrowia ludzi i środowiska, czego zaskarżona decyzja nie uwzględnia; 6) art. 26 u.o., poprzez określenie terminu wykonania decyzji na dzień 2 lutego 2026 r., co jest terminem nieadekwatnym do stanu istniejącego i zakresu nałożonych obowiązków, a decyzja już w chwili wydania jest niemożliwa do wykonania, także przy uwzględnieniu aktualnego stanu związanego z udostępnieniem nieruchomości na potrzeby realizacji zadania pn. "Kompleksowa ocena stanu środowiska (...)"; W odpowiedziach na skargi organ odwoławczy wniósł o ich oddalenie. Podał, że działał na podstawie i w granicach prawa, a rozstrzygnięcie znajduje umocowanie w zgromadzonym materiale dowodowym. W uzasadnieniu powtórzył swą poprzednią argumentację. Sprawy zostały połączone do wspólnego rozpoznania. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 1267 – dalej: p.u.s.a.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m. in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą zaskarżonym aktem z punktu widzenia kryterium legalności, to jest zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2026 r., poz. 143 – dalej p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną. W wyniku analizy akt sprawy Sąd stwierdził, że każda ww. skarga nie jest uzasadniona. Zaskarżone rozstrzygnięcie nie narusza bowiem ani prawa materialnego, ani też organ odwoławczy nie naruszył reguł procedury administracyjnej w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bądź skutkującym wznowieniem tego postępowania. Tymczasem, zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a., dopiero stwierdzenie tego rodzaju naruszenia prawa uzasadnia uwzględnienie skargi. Zgodnie z art. 26 u.o. posiadacz odpadów jest obowiązany do niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania (ust. 1). Z zastrzeżeniem art. 26a, w przypadku nieusunięcia odpadów zgodnie z ust. 1, wójt, burmistrz lub prezydent miasta, w drodze decyzji wydawanej z urzędu, nakazuje posiadaczowi odpadów usunięcie odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania, z wyjątkiem przypadku, gdy obowiązek usunięcia odpadów jest skutkiem wydania decyzji o cofnięciu decyzji związanej z gospodarką odpadami, stwierdzenia nieważności, uchylenia lub wygaśnięcia decyzji związanej z gospodarką odpadami (ust. 2). Przez "posiadacza odpadów" rozumie się wytwórcę odpadów lub osobę fizyczną, osobę prawną oraz jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej będące w posiadaniu odpadów; domniemywa się, że władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów znajdujących się na nieruchomości (art. 3 ust. 1 pkt 19 u.o.). Obalenie domniemania prawnego z art. 3 ust. 1 pkt 19 u.o. może nastąpić tylko poprzez wykazanie, że odpadem faktycznie władał inny podmiot. Ciężar przeprowadzenia dowodu w celu obalenia domniemania z art. 3 ust. 1 pkt 19 u.o. spoczywa na władającym powierzchnią ziemi. Nie można też ciężaru dowodowego obalenia domniemania przenosić na organ. Organy nie są bowiem zobowiązane do prowadzenia we własnym zakresie dochodzenia mającego na celu ustalenie podmiotu będącego posiadaczem odpadów, jeśli domniemany posiadacz nie przedstawi wiarygodnych dowodów w tym zakresie. Konieczne jest wykazanie przez władającego powierzchnią ziemi, że wytwórca odpadów wytworzone przez siebie odpady złożył na jej nieruchomości nielegalnie, to jest wbrew woli właściciela nieruchomości. Strony w toku postępowania administracyjnego zostały poinformowane, że w przypadku niewskazania innego posiadacza odpadów odpowiedzialność będzie ponosił władający powierzchnią ziemi, na której odpady się znajdują. Tymczasem skarżący nie negują, że władają ww. terenem. Jedynie starają się wykazać, że nie oni je tam rozrzucili i powinny je uprzątnąć odpowiedzialne za ten stan rzeczy podmioty (których liczba jest bardzo duża). Wyżej opisany obowiązek ma charakter administracyjny i jego adresatem prawidłowo zostali uczynieni skarżący, jako posiadacze odpadów. "Obowiązek usunięcia odpadów ciąży na posiadaczu odpadów, a jego odpowiedzialność oparta jest na obiektywnym fakcie zalegania odpadów w miejscu do tego nieprzeznaczonym" (wyrok NSA z dnia 23 kwietnia 2020 r., II OSK 663/19). Organ nie ustala zatem winy za zaistniały stan rzeczy. Dokonywanie takich ustaleń w wielu przypadkach wymagałoby prowadzenia długotrwałych postępowań (mając na uwadze sporne interesy różnych osób/podmiotów). Odpady tymczasem powinny zostać usunięte z miejsc nieprzeznaczonych do ich składowania możliwie szybko. Jeśli za zaistniały stan rzeczy odpowiedzialny jest inny podmiot, np. firmy zajmujące się demontażem pojazdów, to skarżący mają roszczenie regresowe o zwrot kosztów poniesionych z tytułu wykonania nakazu. Jest to jednak przedmiot postępowania przed sądem powszechnym i wymaga inicjatywy stron(y). Właściciele nieruchomości mają nie tylko uprawnienia związane z własnością, która podlega ochronie konstytucyjnej, ale także szereg obowiązków. W wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 kwietnia 2011 r., sygn. Kp 7/09 (OTK-A 2011/3/26) zauważano, że granice prawa własności wynikają zarówno z norm prawa cywilnego (stanowiącego część prawa prywatnego), jak i z prawa administracyjnego (stanowiącego część prawa publicznego). Normy administracyjnoprawne, wyznaczające granice prawa własności nieruchomości gruntowej, zawarte są głównie w przepisach z zakresu szeroko pojętego prawa budowlanego oraz przepisach o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, ale także w aktach prawnych dotyczących ochrony przyrody, środowiska, gruntów rolnych i leśnych itd. Znaczna część tych przepisów odnosi się wyłącznie lub głównie do sposobu korzystania z prawa własności nieruchomości. Jedną z ustaw wprowadzających obowiązki dla właścicieli (bądź innych podmiotów władających nieruchomościami) jest ustawa o odpadach, w tym jej art. 26. Właściciel przede wszystkim powinien nie dopuścić do powstawania nielegalnych składowisk odpadów w miejscach, które nie są do tego przeznaczone. Ma możliwość np. ogrodzenia terenu, jego monitoringu, wszczęcia postępowań o naruszenie posiadania przez nieuprawnione podmioty, może żądać usunięcia nielegalnie nawiezionych odpadów, zawiadomić niezwłocznie organy ścigania, itp. Tymczasem organ I instancji ustalił (s. 14 decyzji) na podstawie oględzin nieruchomości przeprowadzonych w różnych datach, że "(...) od momentu wszczęcia postępowania na działkę (...) zostały nawiezione kolejne odpady (...). Ponadto na działce pozostawione zostały ślady spalania odpadów." Potwierdza ten fakt pismo z 27 marca 2026 r. z Urzędu Miejskiego w T., gdzie ponownie wskazano, że znajdujące się na ww. działce odpady, będące przedmiotem niniejszego postępowania, "są składowane nielegalnie" oraz "nie stanowią elementu historycznego zanieczyszczenia po Zakładach Chemicznych". Okoliczności te świadczą o niedostatecznej dbałości właścicieli o swoją nieruchomość, także w toku postępowania administracyjnego. Zaniedbania współwłaścicieli i brak zabezpieczenia terenu, przy świadomości jak nieruchomość jest/była wykorzystywana przez inne podmioty, oznaczają faktyczne przyzwolenie na tego rodzaju zachowania sprzeczne z prawem, a tym samym konieczność poniesienia ww. odpowiedzialności. Trudno oczekiwać, że za brak zabezpieczenia terenu i zaniedbania współwłaścicieli w powyższym zakresie mieliby odpowiadać i płacić podatnicy. Wskazane w decyzji odpady, które podlegają usunięciu, to części samochodowe, elementy wyposażenia domów, odpady z remontów, szkło, elementy drewniane, worki, itp. Skoro służyły ludziom, to oznacza, że spełniały standardy bezpieczeństwa, gdyż inaczej nie byłyby dopuszczone do obrotu i użytku. Fakt skażenia tego terenu w związku z uprzednią działalnością Zakładów Chemicznych nie oznacza, że przedmioty te nie mogą być usunięte. Wręcz przeciwnie, ich wcześniejsze usunięcie warunkuje dalsze działania związane z oczyszczaniem ww. zdegradowanego terenu i przywróceniem go do odpowiedniego stanu. Dalsze zaleganie odpadów wskazanych w decyzjach organów obu instancji wręcz może uniemożliwić prowadzenie prac ziemnych związanych z rekultywacją (zob. np. pismo z dnia 27 marca 2026 r. z Urzędu Miejskiego w T., które potwierdza wcześniejsze ustalenia organów). Skoro podejmowane są działania mające na celu poprawę środowiska na wielkoobszarowym terenie zdegradowanym, to oznacza, że wejście na ten teren i tak będzie wymagane. Kwestia odpowiedniego zabezpieczenia przed czynnikami szkodliwymi jest tu oczywista. Nie oznacza jednak, że właściciele nieruchomości mają być zwolnieni z odpowiedzialności w ww. zakresie, za który prawnie odpowiadają. Kwestia potencjalnych kosztów takich działań (realizacji obowiązków), w tym zabezpieczenia wykonawców przed negatywnym oddziaływaniem otoczenia, nie podlega ocenie ze strony Sądu, bowiem wykracza poza zakres art. 26 ust. 1 i 2 u.o. Nie ma znaczenia wielkość udziału w nieruchomości. Obowiązek został prawidłowo nałożony na wszystkich jej współwłaścicieli (art. 26 ust. 3a u.o.), a rzeczą wtórną będą ich rozliczenia pomiędzy sobą wynikające z poniesionych kosztów prac. Jest to problem późniejszego rozliczenia umownego bądź – w przypadku sporu – przed sądem powszechnym. Postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w sposób właściwy i organ uwzględnił niezbędną dokumentację. Oparł się na zgromadzonych dowodach i ocenił je w sposób uprawniony, nienaruszający zasady swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.). Skarga każdego ze skarżących stanowi jedynie polemikę strony niezadowolonej z oceną dokonaną w ww. decyzji, należycie, szeroko i merytorycznie uzasadnionej. Motywy wynikają jasno z uzasadnienia rozstrzygnięcia (art. 107 §3 k.p.a.). Nie można więc twierdzić, że postępowanie przeprowadzono wybiórczo. Duże części skarg nie mają znaczenia merytorycznego w niniejszym postępowaniu, z przyczyn wyżej podanych. Organy obu instancji szeroko odniosły się do zebranych dowodów oraz wskazały, dlaczego nie przeprowadzono innych dowodów. W świetle powyższych okoliczności były to ustalenia prawidłowe. Organy przede wszystkim wskazały, że to na skarżących ciąży obalenie ww. domniemania. Mimo tego podjęły inicjatywę dowodową. Pomimo uzyskania informacji z Policji, Prokuratury oraz innych organów nie udało się ustalić faktycznego posiadacza odpadów w postaci np. szyb i części samochodowych, które stanowią istotną część zeskładowanych przedmiotów. Pojazdy zostały bowiem wcześniej zdemontowane, a pochodziły z różnych miast. Nie jest rzeczą organu administracyjnego, by prowadzić śledztwo w zakresie tego, kto faktycznie odpady te porzucił i w jakich okolicznościach. Jak wyżej zostało powiedziane właściciele mieli obowiązek zadbania o własną nieruchomość, a skoro z niego nie wywiązali się, doprowadzając do nawożenia odpadów także w toku postępowania administracyjnego, to nie mogą z własnych zaniedbań wywodzić korzystnych dla siebie skutków prawnych i oczekiwać, że koszty za nich poniesie społeczeństwo. Obecnie tytuł prawny władania nieruchomością posiadają adresaci decyzji. Adresatem obowiązku i nakazu uregulowanego w art. 26 ust. 1 i 2 u.o. jest aktualny posiadacz odpadów. Zgodnie z art. 26 ust. 6 u.o. w decyzji o usunięciu odpadów określa się: termin usunięcia odpadów, rodzaj odpadów i sposób usunięcia odpadów. Z woli ustawodawcy w decyzji tej organ administracji nie ma obowiązku umieszczenia informacji np. o ilości odpadów. Żaden przepis ustawy nie nakazuje precyzowania w decyzji także kubatury odpadów podlegających usunięciu. Wszystkie wymagane elementy w decyzji znalazły się (zob. np. wyrok NSA z dnia 5 marca 2025 r., III OSK 2082/23). Załącznik do niej wskazuje, jakie odpady i z których konkretnie miejsc mają być usunięte. Zatem, żądanie wskazania w decyzji ilości odpadów polegających usunięciu jest całkowitym nieporozumieniem, bowiem organ musiałby faktycznie przed wydaniem decyzji katalogować każdy odpad indywidualnie i wykazywać go w rozstrzygnięciu. Art. 26 ust. 1, 2 i 6 u.o. tego nie wymagają. Obowiązek został doprecyzowany w wystarczającym stopniu i decyzja jest wykonalna. Nie doszło zatem do naruszenia art. 7, 11, 77 § 1, 80, 107 § 1 i 3, 138 § 1 pkt 2, art. 3 ust. 1 pkt 19, art. 26 ust. 1, 2, 3a i 6 pkt 1-3 u.o., ani też innych przepisów w stopniu uzasadniającym uwzględnienie skargi. Odnosząc się do wniosków dowodowych, których adresatem jest WSA, należy wskazać, że Sąd nie może czynić ustaleń za organy. Sąd jedynie ocenia prawidłowość przeprowadzonego dwuinstancyjnego postępowania administracyjnego. "Sprawowanie kontroli" w rozumieniu art. 1 p.u.s.a. oznacza bowiem pewnego rodzaju wtórność działań sądu wobec działań organów administracji. Rola sądu administracyjnego sprowadza się do badania (korygowania) działania lub zaniechania organów administracji publicznej, a nie zastępowania ich w załatwianiu spraw, przez wydawanie końcowego rozstrzygnięcia w sprawie. Sąd administracyjny ocenia zgodność z prawem zaskarżonego aktu organu administracji publicznej, a nie zastępuje go w czynnościach (por. R. Hauser, Założenia reformy sądownictwa administracyjnego, Państwo i Prawo 1999, z. 12, s. 23). Sąd bierze przy tym pod uwagę stan faktyczny i prawny istniejący w dacie wydawania rozstrzygnięcia, a jego możliwości dowodowe są bardzo ograniczone (art. 106 § 3 p.p.s.a.). Postępowanie dowodowe przeprowadzone przez organy było zatem wystarczające do wydania decyzji i do oceny stanu faktycznego oraz prawnego ze strony Sądu. Argumentacja w tym zakresie została przedstawiona powyżej. Z tych przyczyn brak było podstaw do zawieszenia postępowania sądowego w trybie art. 125 § 1 bądź 126 p.p.s.a. (o co wnioskowano w piśmie z 16 kwietnia 2026 r.) w oczekiwaniu na dalsze działania ze strony organów publicznych. Sąd bierze pod uwagę stan faktyczny i prawny istniejący w dacie wydawania rozstrzygnięcia, a nie przyszły i niepewny. Materiał dowodowy nie wskazuje, że skarżący zostali pozbawieni współwłasności ww. nieruchomości, np. wskutek wywłaszczenia, zatem odrębna decyzja o udostępnieniu nieruchomości na potrzeby przeprowadzenia zadań poprawy środowiska na ww. terenie zdegradowanym nie może przemawiać za niewykonalnością kontrolowanego tu rozstrzygnięcia. Skarżący jako współwłaściciele nieruchomości i adresaci decyzji powinni swe obowiązki wykonać możliwie szybko, zatem i wyznaczenie terminu przez SKO było prawidłowe. Odpady zalegające w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania powinny zostać usunięte bez zbędnej zwłoki, a wyznaczenie dłuższego terminu oznaczałoby de facto tolerowanie przez ten czas stanu niezgodnego z prawem. Skarżący powinni byli zadbać o własną nieruchomość wcześniej i mieli wystarczająco dużo czasu, by podjąć odpowiednie działania, zarówno prewencyjne, jak i naprawcze. Z powyższych względów skargi nie mogły odnieść skutku i jako nieuzasadnione podlegały oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym nastąpiło zgodnie z art. 119 pkt 2 i art. 120 p.p.s.a. Powołane wyżej orzecznictwo sądowo-administracyjne dostępne jest w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, pod adresem internetowym http://orzeczenia.nsa.gov.pl.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 15 grudnia 2025
- Symbol z opisem
- 6135 Odpady
- Skarżony organ
- Samorządowe Kolegium Odwoławcze
- Sędziowie
- Artur Żurawik /przewodniczący sprawozdawca/ Renata Siudyka Tomasz Dziuk
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny